Irena Santor siedzi naprzeciwko Ralpha Kaminskiego i mówi mu, że śpiewa jak szaman. On się czerwieni. To nagranie krąży teraz po całym internecie.

Ralph Kaminski wrzucił na Instagram film, który szybko zelektryzował fanów polskiej muzyki. W kadrze: on i Irena Santor - 91-letnia pierwsza dama polskiej piosenki. Rozmawiali o muzyce, technologii i tym, co w dźwięku najważniejsze.

Santor o AI w muzyce: zero litości

Irena Santor nie owija w bawełnę, gdy chodzi o sztuczną inteligencję w branży muzycznej. Jej zdanie jest jednoznaczne i nie pozostawia złudzeń co do tego, gdzie stoi w tej debacie. W rozmowie z Kaminskim powiedziała wprost: "Technika pozwala na takie zmiany, które są zabawne do pewnego momentu. Nie zgadzam się z takim przetwarzaniem jak AI. To nie jest twórcze, to nie jest artystyczne. To jest taka 'sztuka' robienia złego dźwięku dla złego dźwięku" - zacytował fragment rozmowy Pomponik.

Trudno o bardziej dosadną recenzję współczesnych trendów. Santor ma 91 lat i wyraźnie nie zamierza milczeć w sprawach, które ją irytują.

"Pan śpiewa jak szaman" - Kaminski dostał recenzję życia

To, co Santor powiedziała o najnowszym albumie Kaminskiego "GÓRA", przeszło chyba jego najśmielsze oczekiwania. Słuchała go uważnie i miała konkretną opinię. "Pan mnie zadziwił tą płytą! Pan ma zupełnie oryginalny repertuar, inaczej pan śpiewa. To nie są piosenki, do jakich ja się przyzwyczaiłam - canta, refren - tylko to są utwory muzyczno-literackie. Pan ma świadomość dźwięku. Pan tym dźwiękiem operuje jak szaman!" - mówiła z uznaniem, podczas gdy Kaminski siedział wyraźnie zawstydzony.

Artysta zareagował na te słowa publicznie, w poście na Instagramie. Nie ukrywał emocji: "To dla mnie najcenniejsza recenzja, którą kiedykolwiek otrzymałem! Przeżyłem szok! Szok, że pierwsza dama polskiej piosenki w swoim napiętym kalendarzu znalazła czas na przesłuchanie mojego najnowszego albumu. Jestem wzruszony. Irena Santor to moja idolka, wielka inspiracja. To spotkanie było dla mnie jak ze snu" - napisał Kaminski.

Do tego dorzucił wzmiankę o Alicji Majewskiej, która podobno również pojawiła się na nagraniu: "Muzyka łączy pokolenia! Alę Majewską też kocham. Zobaczcie, jak nasze trio trzech pokoleń zabrzmiało pod koniec filmu".

Trzy pokolenia polskiej muzyki w jednym kadrze - Santor, Majewska i Kaminski. Kiedy ostatnio coś takiego w ogóle się zdarzyło?