Dekady razem na scenie, plotki o romansie i jedno pytanie, które fani zadają od lat. Majewska w końcu powiedziała wprost, czym jest dla niej Korcz.

Kim naprawdę jest Włodzimierz Korcz dla Alicji Majewskiej?

Alicja Majewska ma 78 lat i nie zwalnia tempa. Kilka dni temu wystąpiła na festiwalu w Opolu, w koncercie poświęconym Bogdanowi Olewiczowi. U jej boku - jak zwykle - stał Włodzimierz Korcz. Ten duet towarzyszy sobie na scenie od dekad i przez lata nieraz bywał mylony z małżeństwem. Korcz ma jednak żonę - aktorkę Elżbietę Starostecką - a oboje z Majewską konsekwentnie podkreślają, że łączy ich wyłącznie praca i przyjaźń.

Teraz piosenkarka udzieliła wywiadu portalowi Kozaczek i powiedziała o tej relacji więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

"To jest ważne, żeby mieć taki autorytet. Ja mam takie szczęście w postaci tego Włodzimierza Korcza. Takie mam 'ucho', co to wszystko słyszy, widzi" - wyznała Majewska w rozmowie z Kozaczkiem.

Jej własny reżyser i muzyczne sumienie

Majewska tłumaczy, że artysta na scenie często nie jest w stanie sam wychwycić własnych błędów - fałszu, złych nawyków, wkradających się manieryzmów. Dlatego Korcz pełni dla niej rolę, którą dla aktorów pełni reżyser.

"Brawa publiczności są ważne, ale ważne jest, żeby ktoś tego słuchał na zasadzie śledzenia, czy coś trzeba poprawić, czy jakaś maniera się nie wkrada. Ja od tego mam pana Korcza, który wtedy 'po paluszkach'... zwróci uwagę. Dobrze, że tak jest" - powiedziała piosenkarka w wywiadzie dla Kozaczka.

I dodała z nutą dumy: z każdym rokiem tych uwag jest coraz mniej.

To rzadki rodzaj relacji w show-biznesie - ktoś, kto powie prawdę, gdy sala grzmi brawami. Fani Majewskiej doskonale rozumieją, dlaczego tak bardzo ceni sobie ten duet. Pytanie tylko, czy Korcz zdaje sobie sprawę, jak wielką rolę odgrywa w jej życiu zawodowym.

A wy - macie kogoś takiego w pracy? Piszcie w komentarzach.