Na chusteczce zapisał tekst piosenki, którą znał na pamięć od lat. Przed wyjściem na scenę Stadionu Śląskiego z Dawidem Podsiadłą Artur Rojek bał się jak debiutant.
Na chusteczce zapisał tekst piosenki, którą znał na pamięć od lat. Przed wyjściem na scenę Stadionu Śląskiego z Dawidem Podsiadłą Artur Rojek bał się jak debiutant.
Chusteczka z tekstem i 30 lat na scenie
Wspólny występ obu muzyków na Stadionie Śląskim - gdzie zagrali premierowy singiel "Yeti" z nowego albumu Podsiadły - był dla Rojka przeżyciem mocno nerwowym. W wywiadzie dla "Luster" przyznał bez owijania w bawełnę: "Miałem taką myśl, żeby nie zapomnieć tekstu. To mnie przejmowało bardzo, więc napisałem sobie na chusteczce tekst, który przypominałem sobie przed wyjściem. Który zresztą umiałem na bank, perfekcyjnie, natomiast jak wychodzi się na scenę i widzi się ogromnie dużo ludzi, to jest troszeczkę inaczej".
Trzydzieści lat grania nie robi tu żadnej taryfy ulgowej. Rojek tłumaczy jednak, że z czasem stres zmienia charakter. "Po kilku razach ta optyka się troszeczkę zmienia, trochę łagodnieje. Za pierwszym razem pamiętam, że to usztywniało bardzo mocno, ta świadomość wyjścia do ludzi, nawet po 30 latach grania" - powiedział w tym samym wywiadzie.
Czy Rojek i Podsiadło to prawdziwi przyjaciele?
Rojek i Podsiadło znają się od dawna - Dawid był fanem Artura jeszcze zanim zaczął budować własną karierę. Ale czy ta relacja kończy się na studiu i scenie? Rojek w rozmowie z "Lustrami" rozwiał wątpliwości jednym zdaniem: "W związku z tym, że się znamy trochę dłużej, to nie jest tylko taka zawodowa relacja, że spotykamy się w studiu i koncentrujemy się tylko na robocie. Jest też dużo rzeczy dookoła. Czujemy się bardzo swobodnie".
Brzmi jak coś, co obaj panowie mieli ochotę powiedzieć od dawna - a nikt nie pytał wprost.
Na koniec padło pytanie nieuniknione: czy Rojek marzy o własnych koncertach stadionowych, w stylu Podsiadły? Odpowiedź była dyplomatyczna, ale jasna. "Można pomarzyć" - przyznał - "Czy to realnie się wydarzy? Na razie nie mierzyłbym tak wysoko".
Skromność czy realizm? Fani Rojka pewnie woleliby, żeby jednak pomierzył trochę wyżej. Co wy na to?




