Patricia Kazadi odwiedza aktorki i aktorów w domach opieki. Nie z grzeczności - bo zna ich z planów i scen, a dziś nie stać ich na prywatną pielęgniarkę.
Patricia Kazadi odwiedza aktorki i aktorów w domach opieki. Nie z grzeczności - bo zna ich z planów i scen, a dziś nie stać ich na prywatną pielęgniarkę.
Temat emerytur dla artystów rozgrzewa media od kilku tygodni. Skolim - który sam przyznał, że gra ponad 500 koncertów rocznie i lata między nimi helikopterem - ocenił kolegów z branży w sposób, który wielu uznało za krzywdzący. Kazadi postanowiła odpowiedzieć.
Kazadi kontra Skolim: kto ma rację w sprawie emerytur artystów?
Patricia Kazadi uważa, że Skolim generalizuje - i mówi to wprost. W rozmowie z serwisem Newseria wokalistka przyznała, że mimo sympatii do kolegi po fachu, jego słowa były niesprawiedliwe.
"Nie ma sensu generalizować, nie każdy jest taki sam, nie każdy w ten sposób spędził swoją młodość i mimo sympatii do Skolima uważam, że to jest nie do końca sprawiedliwa wypowiedź" - powiedziała Kazadi w wywiadzie dla Newserii.
Artystka tłumaczy: nie każdy artysta doszedł do ogólnopolskiej sławy i nie każdy zarobił fortunę. Jedni błysnęli przez chwilę i zniknęli z ekranów. Inni zachorowali i musieli odłożyć kariery - a z nimi odłożyły się też oszczędności.
Kazadi odwiedza gwiazdy w domach opieki. To, co opisuje, mrozi krew
Kazadi nie mówi o tym w teorii. Sama regularnie odwiedza dawnych współpracowników, którzy dziś mieszkają w domach opieki, bo nie stać ich na opiekę we własnym mieszkaniu.
"Wielu artystów, z którymi miałam przyjemność współpracować, teraz odwiedzam w domach opieki czy w domach artystów i wiem, że oni po prostu nie mają pieniędzy, bo na przykład mieli nieudane kontrakty, bo ich kariera się zatrzymała albo nie mieli wynegocjowanych stawek zaiksowych. Taki jest nasz zawód, różnie to bywa. Możesz mieć pieniądze, a możesz zachorować i oszczędności się rozpłyną. To nie zawsze jest takie proste, czarne i białe" - opisała w rozmowie z Newserią.
Kazadi przyznaje też, że sama myśli o własnej starości już teraz. "Wiadomo, że się starzejemy i że kiedyś ta starość nadejdzie. Warto by było mieć wtedy godne życie, więc myślę o tym" - powiedziała wokalistka.
Trudno odmówić jej racji. Kariera artysty to nie etat z ubezpieczeniem i odprawą - to seria kontraktów, z których każdy może być ostatnim. Skolim jeździ helikopterem między koncertami, ale nie każdy jest Skolimem. I chyba właśnie o to Kazadi chodziło.
Czy temat emerytur artystów w końcu doczeka się systemowego rozwiązania - czy pozostanie tematem wywiadów? Piszcie w komentarzach, co o tym myślicie.



