Robert Górski przez 48 lat nie brał ślubu, bo przykłady znajomych go nie zachęcały. Potem udzielił wywiadu Monice Sobień i wszystko się posypało - w najlepszym sensie.

Satyryk i lider Kabaretu Moralnego Niepokoju Robert Górski (55 l.) trafił na swoją żonę dokładnie tam, gdzie najmniej się spodziewał - po drugiej stronie dyktafonu. Monika Sobień była dziennikarką, która go przepytywała. Zamiast tylko wywiadu dostała partnera na życie.

Ośmiu lat razem nie żałuje żadne z nich. Monika Sobień-Górska przy rocznicy pierwszego spotkania powiedziała lakonicznie, że niczego nie żałuje. I chyba nie ma powodów.

Apartament w Warszawie, dom w Hiszpanii i sześciometrowa rura

Po narodzinach córki w lutym 2019 roku Górski wydał wszystkie oszczędności na luksusowy apartament w Warszawie i złożył Monice oświadczyny. We wrześniu tego samego roku wzięli ślub kościelny na warszawskiej Pradze. Jedno mieszkanie szybko przestało wystarczać - para kupiła też dom w Hiszpanii.

Sprawy administracyjne na Półwyspie Iberyjskim dostarczyły Górskiemu nowego materiału na kabaretowe opowieści. W programie "halo tu polsat" wyznał bez ogródek: "Hiszpania jest nieprawdopodobnym źródłem humoru, ponieważ tam nic się nie zgadza, nic właściwie nie działa. Mamy taką sześciometrową rurę, którą przywieziono nam przez pomyłkę. I już przyjechały po nią trzy samochody, każdy coraz dłuższy, ale nie dość długi, żeby tę rurę zabrać".

Trudno o lepszy dowód, że satyryk nie musi szukać żartów daleko.

Para, którą łączy różnica wieku i podobne poczucie humoru

Górski i Sobień-Górska dzieli 14 lat różnicy wieku - i jak widać, nie robi im to żadnej różnicy. Satyryk przyznał w wywiadzie dla "Gazety", że po dwóch poprzednich związkach (z Barbarą Harasimowicz i Katarzyną Osipowicz) przez długi czas podchodził do małżeństwa sceptycznie: "Ciągle jestem w trasie, więc miło jest wrócić do takiego pewnego, stałego miejsca na ziemi, które tworzy dom i rodzina. Obserwuję to po moich znajomych, którzy mają kłopoty w domu".

Skończyło się na tym, że jednak się ożenił - i to kościelnie. Marzenie spełnione, rura przed domem nieodebrana. Życie.

Czy Górski w końcu napisze kabaret o hiszpańskiej biurokracji? Kibicujemy.