Ładna, z pięknym głosem - ale dziennikarką? Niekoniecznie. Monika Richardson w podcaście Wiktora Słojkowskiego powiedziała o Agnieszce Woźniak-Starak rzeczy, których ta raczej nie chciałaby słyszeć.
Obie znają "Pytanie na śniadanie" od podszewki. Obie przez lata robiły w TVP karierę. Na tym jednak podobieństwa między Moniką Richardson a Agnieszką Woźniak-Starak się kończą - przynajmniej zdaniem tej pierwszej.
Co Richardson zarzuca Woźniak-Starak?
Richardson była związana z "Pytaniem na śniadanie" od 2002 roku, czyli od pierwszego odcinka. Woźniak-Starak (wówczas Szulim) dołączyła później i szybko stała się twarzą programu. Teraz, po latach, Richardson otwarcie mówi, co sądzi o jej powrocie do TVP.
W podcaście Wiktora Słojkowskiego Richardson przypomniała, że Woźniak-Starak straciła pracę w TVP nie tylko przez głośną wpadkę z 2012 roku, gdy na antenie przyznała się do palenia pewnej substancji. Był też drugi powód.
"Drugi aspekt, o którym nie wszyscy pamiętają - były w kuchni jakieś produkty i woda się gotowała i ona podeszła i mówi: 'Czy to jest woda z Lourdes?'. Za takie rzeczy się leciało! Ale teraz już jest na pewno bardzo grzeczna i nie mówi brzydkich słów" - powiedziała Richardson w rozmowie z Wiktorem Słojkowskim.
To jednak nie koniec. Richardson zabrała głos też w kwestii dziennikarskiego warsztatu Woźniak-Starak i nie była łaskawa.
"Agnieszka jest bardzo fajna, to znaczy jest ładna, ma piękny głos (...) Ja akurat jej uszczypliwości nie lubię (...) Ja jej nie cenię jako dziennikarki. Właśnie dlatego, że jest uszczypliwa, nie mając do tego prawa" - oznajmiła w tym samym podcaście.
Richardson o TVP i wyglądzie na wizji
Richardson poszła jeszcze dalej i nawiązała do sytuacji osobistej Woźniak-Starak. Jej słowa wywołały niemałe poruszenie.
"Jest osobą bezdzietną, wdową. Ja rozumiem, że jest wdową i to ją gdzieś tam uprawomocnia, ale robi uwagi na temat rzeczy, o których nie ma pojęcia. Nie uważam, że to jest uprawnione. Natomiast lubię na nią patrzeć, lubię jej słuchać w sensie estetycznym. I ja myślę, że Telewizja Polska w tej chwili na takie osoby stawia, żeby były ładne" - powiedziała Richardson.
Krótko i bez owijania w bawełnę: ładna twarz wystarczy, warsztat - niekoniecznie. Mocna teza jak na kogoś, kto sam przez lata siedział przed kamerą.
Woźniak-Starak jak dotąd nie skomentowała publicznie tych słów. Pytanie, czy odpowie - i kiedy.




