Polska krew, polska duma - i zero słów po polsku. Emily Ratajkowski przyznała wprost, dlaczego nie mówi w języku swojego ojca.

Tata John Ratajkowski pochodzi z Polski. Córka nosi jego nazwisko z dumą, odwiedza Kraków i Warszawę, cieszy się z polskiego wydania swojej książki. Jedno jej jednak nie wychodzi - język.

"To trudny język" - Emily bez owijania w bawełnę

W rozmowie z "Vogue" modelka powiedziała wprost, co stoi za jej decyzją o rezygnacji z nauki polskiego. "Mama mówi po polsku, ale ja niestety już nie, to trudny język" - przyznała. Krótko, szczerze i bez usprawiedliwień. Dodajmy: polska gramatyka z siedmioma przypadkami potrafi pokonać nawet najzdolniejszych - nie tylko Emily.

Wizytę w Polsce podsumowała za to bez kompleksów w relacji na Instagramie, gdzie obserwuje ją ponad 236 tysięcy osób. "Cieszę się, że moja książka jest po polsku, a jeszcze bardziej cieszę się, że jestem z powrotem w Polsce" - napisała. Dla "Vogue" wspominała też konkretne miejsca: "Byłam w Krakowie i w Warszawie sześć lat temu, wspaniałe miasta".

Polskie korzenie, które traktuje poważnie

Ratajkowski urodziła się w Londynie - ale brytyjską gwiazdą się nie czuje. Polskość ze strony ojca jest dla niej czymś realnym, nie tylko marketingowym hashtagiem. Regularnie o niej mówi, regularnie tu wraca. I regularnie wzrusza się przy okazji - co widać choćby po tym instagramowym poście.

Czy brak znajomości języka przeszkadza jej w poczuciu więzi z Polską? Najwyraźniej nie. Uczucie do kraju przodków najwidoczniej nie wymaga koniugacji.

Czy wy byście jej to polskie "niestety" wybaczyły - czy jednak trochę żal, że nie spróbowała?