Narożna odrzuca all inclusive. 'Chcę chodzić od rana do wieczora'
Magda Narożna spędza wakacje inaczej niż większość gwiazd. Wokalistka Pięknych i młodych wyjaśniła, dlaczego all inclusive to dla niej koszmar - i co zamiast tego wybiera.
Magda Narożna miała urlop, ale i tak wróciła do Polski na koncerty. Takie życie gwiazdy disco polo.
Liderka Pięknych i młodych nie należy do tych, co tydzień leżą przy basenie z drinkiem w ręku. Narożna wolała w tym roku wakacje rodzinne z dużą dawką aktywności - i nie kryje, że leżak od świtu do nocy to dla niej prawdziwa udręka.
W rozmowie z Pomponikiem wokalistka przyznała, że tegoroczny wypoczynek był "bardzo fajny, rodzinny" i pełen ruchu. Problem w tym, że nawet podczas urlopu musiała wracać do kraju na zaplanowane koncerty. "Tak naprawdę to podczas urlopu przylatywałam tu do Polski, żeby zagrać koncerty" - powiedziała Narożna w wywiadzie dla Pomponika. Dodała jednak szybko, że każdy dzień z rodziną to dla niej zysk, niezależnie od okoliczności.
Mazury zamiast Majorki. Narożna stawia na własne wakacje
Magda Narożna odrzuca all inclusive i organizuje wyjazdy na własną rękę - bo jak mówi wprost, woli zwiedzać i jeść lokalne jedzenie niż leżeć przy hotelowym barze. To jej główny powód unikania gotowych pakietów wypoczynkowych. "Ja już nie korzystam raczej z wakacji all inclusive (...). Ja jak jeżdżę gdzieś to chcę zwiedzać, chcę chodzić od rana do wieczora, poznawać kuchnię danego regionu i to mi sprawia najwięcej przyjemności" - tłumaczyła w rozmowie z Pomponikiem.
Jeśli chodzi o kolejne plany, artystka nie myśli o egzotyce. Na celowniku ma Mazury - bo, jak sama przyznała, "mamy blisko". Do tego tradycyjny wyjazd z całym zespołem do Łazów na koniec sezonu, gdzie Piękni i młodzi grają koncert i integrują się z rodzinami.
Rozwód, sąd i nowe życie. Narożna nie zamknęła się w domu
Narożna ma za sobą trudny rozdział - rozwód z założycielem zespołu, spór sądowy o prawa do nazwy Piękni i młodzi, rozczarowanie ludźmi. "Kolejny raz zawiodłam się tak na ludziach, że ja już nie mam ochoty w ogóle na nowe znajomości, na dzielenie się ważnymi rzeczami" - mówiła w wywiadzie dla Pomponika. Mimo to nie zwolniła tempa - koncertuje, udziela się w mediach i teraz jeszcze opowiada o wakacjach z rodziną.
Czy to przepis na wyjście z kryzysu - aktywne urlopy i bliscy zamiast hotelowego all inclusive? Sądząc po jej słowach, tak. Co wy na to - all inclusive czy własna organizacja?
Udostępnij
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.