Kilka miesięcy po wydaniu książki "Imperium Lewandowska" Monika Sobień-Górska czekała na reakcję. Nie spodziewała się, kto do niej zadzwoni.
Monika Sobień-Górska to dziennikarka i pisarka, która w 2023 roku wzięła sobie za punkt honoru poznanie sekretów Anny Lewandowskiej. Przez rok zbierała materiały do nieautoryzowanej biografii, rozmawiała z otoczeniem gwiazdy, a nawet uczestniczyła w jej treningach. Anna początkowo nie wiedziała o powstawaniu książki.
Kiedy prace były zaawansowane, rzeczniczka trenerki skontaktowała się z autorką. Ostatecznie doszło do kilkugodzinnego wywiadu w Barcelonie, który stał się ostatnim rozdziałem dzieła. Wydawało się, że wszystko potoczy się gładko.
Mama Lewandowskiej zadzwoniła po premierze
Po publikacji książki Sobień-Górska czekała na reakcje. Najbardziej zaskakujący telefon przyszedł od osoby, której się nie spodziewała - matki Anny Lewandowskiej. "Tę rozmowę zapamiętałam na lata" - wspomina pisarka dla Kozaczka.
Autorka wielokrotnie słyszała zarzuty, że otrzymała pieniądze od Lewandowskiej za napisanie "laurki". Zaprzecza tym plotkom. "Dużo razy dostałam komentarz, że mi Lewandowska zapłaciła, że to była laurka dla niej. No to ja bym bardzo chciała, żeby Ania to przeczytała, bo to może ją przekona, że ona ma dobry wizerunek" - wyjaśniała w rozmowie z redakcją.
Lewandowska była niezadowolona z wizerunku
Sobień-Górska wspomina spotkanie z Anną pozytywnie, ale późniejsze zdarzenia sugerowały coś innego. "Wspominam bardzo dobrze to spotkanie, a później mnie zaskoczyła jej reakcja po tym, jak książka wyszła, bo ona była niezadowolona. Nie miałam koncepcji na jej wizerunek, po prostu napisałam to, co widziałam, ale wydaje mi się, że ten obraz jest pozytywny, a ona chyba miała jakieś uwagi" - ujawniła autorka.
Pisarka nie wymyślała sensacji - chciała pokazać prawdziwą twarz gwiazdy. To właśnie mogło być przyczyną rozczarowania Lewandowskiej. W świecie influencerów i personal brandingu każde słowo się liczy, a Sobień-Górska nie bała się krytycznego spojrzenia.
Rozmowa z mamą gwiazdy okazała się punktem zwrotnym. Jakie dokładnie słowa pada - tego pisarka nie ujawnia. Wiadomo jednak, że kontakt z matką Ani Lewandowskiej pozostał w jej pamięci jako moment, który pokazał, jak rodzina gwiazdy odbiera artystyczny portret.
Co na to fani? Na społecznych mediach wciąż dyskutuje się o książce Sobień-Górskiej i jej spojrzeniu na życie Lewandowskiej.








