Wróciło Ranczo, wróciły łzy na planie - ale nie wszyscy. Producentka serialu właśnie ujawniła, że skompletowanie obsady okazało się największym wyzwaniem całej produkcji.

Kultowy serial TVP wraca po prawie dekadzie przerwy - ostatni odcinek widzowie widzieli w 2016 roku. Ilona Ostrowska, Cezary Żak, Artur Barciś, Marta Lipińska - najwięksi z największych są na planie. Wzruszenia nie brakowało już pierwszego dnia.

"Śmieję się, bo wyszłam świeżo po makeupie i tak naprawdę jak się z wszystkimi przywitałam, to już tego makeupu nie było" - powiedziała ekranowa Lucy w rozmowie z Kozaczkiem. Trudno się dziwić - ekipa rozstała się prawie dziesięć lat temu.

Nie wszyscy wrócili do Wilkowyjów. Producentka mówi wprost

Dorota Hawliczek, producentka serialu, przyznała w rozmowie z Elą Piotrowską z Radia Eska, że pogodzenie kalendarzy całej obsady graniczyło z cudem. Niestety - nie wszystkim się udało.

"Dla planu i produkcji oczywiście największym wyzwaniem było zgranie wszystkich terminów aktorskich. Bardzo dużym wyzwaniem było też to, żeby znaleźć miejsce w tej serii prawie dla wszystkich aktorów, którzy grali w poprzednich sezonach" - wyjaśniła Hawliczek. Słowo "prawie" mówi tu wszystko.

"Po prostu nie było możliwości, żeby wszystkich tutaj mieć z nami" - dodała producentka. Piotrowska skwitowała to bez owijania w bawełnę: "Tutaj jest wielka żałość oraz rozczarowanie, zarówno aktorów, jak i pewnie widzów. No ale nie da się wszystkiego zrobić."

Jest jednak coś dla fanów. Coś zupełnie niespodziewanego

Twórcy postanowili zrekompensować nieobecność części aktorów w inny sposób. W scenach zbiorowych - nakręconych w trzech lokacjach - jako statyści pojawią się sami fani serialu. Tak, te osoby, które przez lata pisały fanowskie teorie na forach.

"Są sceny zbiorowe, w trzech lokacjach. Statystami są zarówno fani Rancza, jak i krewni i znajomi. Będą więc takie momenty, w których znowu zgromadzimy się wszyscy" - podsumowała Hawliczek.

Szczegóły fabuły 11. serii wciąż pozostają pilnie strzeżoną tajemnicą. Obsada nie zdradza nic - fani snują teorie, twórcy milczą. Premiera zbliża się jednak wielkimi krokami.

Kto z ulubionych bohaterów Wilkowyjów nie wróci na ekran? Tego na razie nie wiadomo. A właśnie to będzie bolało najbardziej.