Zofia Prokop ma 20 lat, zajmuje się kognitywistyką i sztuczną inteligencją - i nie zamierza wpaść nawet na widownię 'Mam talent!', żeby oklaskiwać ojca. Marcin Prokop powiedział to wprost.
Nie każde dziecko gwiazdy marzy o fleszy i czerwonym dywanie. Córka Marcina Prokopa i jego byłej żony Marii Prażuch wybrała zupełnie inną drogę - i według słów samego dziennikarza, nie ma zamiaru jej zmieniać.
Zofia nie chce mieć nic wspólnego z telewizją
Zofia Prokop ma 20 lat i zawodowo poszła w kierunku nauki - kognitywistyki i sztucznej inteligencji. Jej rodzice od lat chronili jej wizerunek, a ona sama nigdy nie paliła się do rozgłosu. W rozmowie z serwisem Party Prokop przyznał to bez ogródek: "Moja córka ma swoje życie i swoje plany, i swoje pasje. Telewizja nie jest jedną z nich". Dodał z przymrużeniem oka, że w przeciwnym razie "musiałaby potem siedzieć w takim miejscu w upale i odpowiadać na pytania".
Jako przykład podał próby zaciągnięcia Zofii choćby na widownię programu, który współprowadzi. W podkaście Wojewódzkiego i Kędzierskiego wyznał: "Próby zaproszenia jej chociażby, żeby wpadła na widownię 'Mam talent!' i oklaskiwała moje żarty jako jedna z trzech osób, które je zrozumieją, nie przyniosły skutku". Krótko, treściwie, z rozbrajającą szczerością.
'Znacznie bardziej ogarnięta niż ja i Marysia razem wzięci'
W programie 'Wprost przeciwnie' Prokop pochwalił się córką w sposób, który brzmi jak najlepszy komplement od rodzica: "Ona chce być naukowcem. Zajmuje się kognitywistyką, zajmuje się sztuczną inteligencją. Jest osobą znacznie bardziej poważną, znacznie bardziej dojrzałą, znacznie bardziej ogarniętą niż ja i Marysia razem wzięci". Trudno o szczersze wyznanie.
Dziennikarz tłumaczył też, że Zofia po prostu "buduje się trochę w opozycji do swoich rodziców" - i nie brzmi to jak pretensja, raczej jak duma. Prokop i Prażuch rozstali się po 15 latach małżeństwa, a córka przez cały ten czas pozostawała poza zasięgiem mediów. Wygląda na to, że tak zostanie.
Czy w erze, gdy dzieci celebrytów walczą o własne konta na Instagramie, ktoś kto świadomie wybiera kognitywistykę zamiast kamer, to wyjątek czy nowa norma? Dajcie znać w komentarzach.



