Fanów Poli Wiśniewskiej zalała fala wiadomości po wywiadzie Michała. Odpowiedziała jednym zdaniem - i to zdanie zamknęło temat.
Michał Wiśniewski rozstał się z Polą w marcu tego roku. Pozew rozwodowy miała złożyć kobieta jeszcze w tym samym miesiącu. Oboje zapewniali, że nie będą publicznie roztrząsać szczegółów. Szybko się okazało, że to trudniejsze niż myśleli.
Michał czeka na "zgodę na lądowanie" od Mandaryny
W najnowszym wywiadzie dla "Kozaczka" lider Ich Troje powiedział coś, co natychmiast podchwyciły media. "To nie ode mnie zależy. Jak dostanę zgodę na lądowanie, to będę się zastanawiał. (...) Była moją żoną, co mogę o niej myśleć? Samo co najlepsze" - zadeklarował Wiśniewski. Słowa artysty rozbudziły wyobraźnię fanów, którzy natychmiast zaczęli zasypywać pytaniami jego byłą żonę Polę.
Internauci dopytywali wprost: "Pola! Widziałaś wywiad Michała? O powrocie do Marty?", "Zabolało Cię to?". Wiadomości podobnej treści dostała dziesiątki.
Pola ucięła temat jednym postem
Pola Wiśniewska odpowiedziała na Instastories - krótko i bez owijania w bawełnę. "Nie pytajcie mnie o Michała i Mandarynę. Nie będę odpowiadać ani na prywatne wiadomości, ani na wiadomości od mediów. Ze względu na dzieci nie chcę i nie będę komentować najnowszych doniesień" - napisała.
Treść posta mówi sporo. Pola nie skomentowała słów Michała merytorycznie - zamiast tego postawiła wyraźną granicę. Wzmianka o dzieciach sugeruje, że temat jest dla niej poważniejszy niż medialna przepychanka.
Czy fani rzeczywiście przestaną pytać? Raczej wiemy, jak to zwykle bywa. A Mandaryna jak dotąd milczy.




