Pierwsza rozprawa za nimi, ale koniec tej historii może być odległy o lata. Pola Wiśniewska powiedziała wprost, jak naprawdę wygląda jej sytuacja.

Co Pola Wiśniewska powiedziała po sądzie?

Pola Wiśniewska nie owija w bawełnę - rozwód z Michałem Wiśniewskim to jeden z najtrudniejszych momentów w jej życiu. Pierwsza rozprawa odbyła się, ale postępowania nie zakończyła. Według informacji przekazanych przez dziennikarkę Pudelka, prawniczka Poli jasno zaznaczyła, że na wyrok poczekamy - podobno nawet kilka lat.

Sama zainteresowana zabrała głos przed kamerami reporterów Kozaczka. "Rozwód to zawsze bardzo trudny i bolesny czas, pełen emocji, niepewności i trudnych decyzji" - powiedziała. I dodała coś, czego pewnie nikt nie chciał słyszeć: "Kiedy w grę wchodzą dzieci, sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ skutki rozstania odczuwa cała rodzina".

Trudno się nie zgodzić.

Medialna burza i słowa do dziennikarzy

Rozwód Wiśniewskich od pierwszego dnia żyje własnym życiem w tabloidach - i oboje doskonale o tym wiedzą. Pola zdecydowała się odnieść też do medialnego szumu wokół sprawy. "Warto pamiętać, że za medialnymi nagłówkami stoją prawdziwi ludzie, którzy mierzą się z jedną z najtrudniejszych życiowych zmian. Mierzymy się z nią wszyscy" - powiedziała reporterom.

Michał Wiśniewski po wyjściu z sądu też starał się zachować spokój. W rozmowie z serwisem przyznał, że sąd wyznaczył czas na mediację. "Bardzo dobrze się czuję. Mam nadzieję, że mediacje się odbędą" - mówił piosenkarz.

Pola mimo wszystko nie traci nadziei. "Wierzę, że wszystko zakończy się dobrze dla każdej ze stron" - podsumowała przed kamerami.

Czy mediacja cokolwiek zmieni? Prawnicy podobno nie mają złudzeń - ta sprawa potrwa. A media będą przy niej do samego końca.