W 2020 roku Maryla Rodowicz zamknęła się w domu razem z całą resztą świata. Tylko że ona - w przeciwieństwie do wielu - nie zniknęła na dobre. Wróciła z trasą, która w 2026 roku obejmuje kilkanaście miast i scenę PGE Narodowego.
Pandemia, cisza i pytania bez odpowiedzi
Lata 2020-2022 były dla polskiej branży koncertowej katastrofą. Maryla Rodowicz, wówczas po siedemdziesiątce, nagle zniknęła z dużych scen - tak jak wszyscy. Media zaczęły spekulować: czy to tymczasowa przerwa, czy może coś więcej? Fani na forach pisali o zmęczeniu, o zdrowiu, o tym, że może to już koniec wielkich tras. Żadna z tych spekulacji nie miała oficjalnego potwierdzenia ze strony artystki ani jej managementu - ale szeptano.
Tamten czas był dla niej - jak dla każdego artysty estradowego - rokiem strat. Odwołane koncerty, zamknięte sale, brak kontaktu z publicznością. Dla kogoś, kto scenę traktuje jak drugi dom, to musiało boleć.
2026: Maryla nie odpuszcza
Dziś tamte spekulacje wyglądają jak nieporozumienie. Maryla Rodowicz ma przed sobą jeden z najbardziej napiętych sezonów koncertowych od lat. Trasa "Niech żyje bal - lato 2026" obejmuje m.in. Płock (13 sierpnia), Toruń w CKK Jordanki (15 sierpnia) i Opole w Amfiteatrze (13 września) - wszystkie daty podaje oficjalna strona artystki.
To jednak nie koniec. 26 września Maryla zagra w Arenie Ostrów w Ostrowie Wielkopolskim w ramach wydarzenia "Maryla Rodowicz i goście". Tydzień później, 10 października, pojawi się na PGE Narodowym im. Kazimierza Górskiego podczas "Roztańczonego PGE Narodowego 2026" - to jedna z największych scen w Polsce, na której nie każdy artysta dostaje szansę.
Do tego dochodzi trasa akustyczna: 16 października koncert "Niech żyje bal. Trasa akustyczna" z biletami już od 169 zł, a 18 października kolejna odsłona tej samej trasy. Bilety na większość wydarzeń dostępne są przez eBilet oraz Adria Art.
I wisienka na torcie - jubileuszowy koncert w Edynburgu, który widnieje na oficjalnej stronie artystki. Polonia w Wielkiej Brytanii dostanie swoje.
Akustycznie, na stadionie i za granicą - po co jej to?
Maryla Rodowicz w 2026 roku gra jednocześnie na stadionie narodowym i w kameralnych salach akustycznych. To świadomy wybór - różne formaty, różni widzowie, różne ceny biletów. Trasa akustyczna to propozycja dla tych, którzy wolą słyszeć głos bez nagłośnienia wypełniającego halę sportową. PGE Narodowy to widowisko dla tych, którzy chcą poczuć, że uczestniczą w czymś historycznym.
Na liście dat pojawia się też 16 lipca w Swołowie i 11 grudnia w Bielsku-Białej - te terminy podaje KupBilecik. Wcześniej, 20 lutego 2026, odbyła się już trasa akustyczna w Bielsku-Białej, potwierdzona na oficjalnej stronie artystki.
Jeden sezon, kilkanaście miast, Polska i Wielka Brytania. Pandemia była przerwą. Nie końcem.
Co z tymi, którzy pisali nekrologi kariery?
Cztery lata temu część dziennikarzy i fanów - ostrożnie, ale jednak - zastanawiała się głośno, czy Maryla Rodowicz ma jeszcze siłę i ochotę na wielką scenę. Harmonogram na 2026 rok jest odpowiedzią bardziej wymowną niż jakikolwiek wywiad.
Bilety na większość koncertów są już w sprzedaży. Jeśli chcesz zobaczyć ją na żywo - nie czekaj. Przy takim kalendarzu nie ma co liczyć na to, że zostanie coś na ostatnią chwilę.
A wy - byliście kiedyś na koncercie Maryli? Dajcie znać w komentarzach, który był najlepszy.


