Mamy wrażenie, że polskie sądy okręgowe pracują w ostatnich dwóch latach na dwie zmiany. Rozwody i rozstania sypały się jak domino - ale nie wszystkie robiły takie samo wrażenie. Wybraliśmy pięć, które zostają w głowie.
Dlaczego akurat te pięć?
Bo kryteria mamy proste: głośność, zaskoczenie i - powiedzmy to wprost - poziom bólu, jaki czuć było przez ekran. Nie każde rozstanie w show-biznesie to spektakl. Te były.
1. Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron - 11 miesięcy i koniec
Ślub wzięli 6 kwietnia 2024 roku. Rozstanie ogłosili 9 marca 2025 roku. Naszym zdaniem to rozstanie numer jeden nie dlatego, że było najbardziej dramatyczne - ale dlatego, że najbardziej rozbiło nasze wyobrażenia. Sandra Kubicka budowała narrację wielkiej miłości miesiącami. Instagram huczał od zdjęć, fani kibicowali. Jedenaście miesięcy po ślubie wszystko skończyło się jednym postem. Jeśli ktoś wciąż wierzy, że celebryckie wesela to gwarancja czegokolwiek - niech spojrzy na tę datę.
2. Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela - rozpad w zwolnionym tempie
To był najdłuższy i najbardziej bolesny spektakl na liście. W 2024 roku przestali publikować wspólne zdjęcia. Fani zaczęli liczyć dni. W listopadzie 2025 sąd oficjalnie zakończył małżeństwo - konkretnie 17 listopada 2025 roku. Dwa lata cichego rozpadania się przy pełnym zainteresowaniu mediów. Kaczorowska i Pela mają razem dzieci, mają wspólną przeszłość z Tańcem z Gwiazdami, mają fanów, którzy traktowali ich jak bajkę. Bajka się skończyła. To boli inaczej niż szybkie rozstanie.
3. Grzegorz Damięcki i Dominika Laskowska - 34 lata w gruzach
9 października 2025 roku, Sąd Okręgowy w Warszawie. Trzydzieści cztery lata związku. Naszym zdaniem to rozstanie, które uderza najmocniej w czytelniczki w wieku 40 plus - bo pokazuje, że długość stażu nie jest żadną polisą ubezpieczeniową. Damięcki i Laskowska to nie były gwiazdy pierwszej wielkości w codziennym plotkarskim obiegu - i właśnie dlatego ich rozstanie zrobiło takie wrażenie. Nikt się tego nie spodziewał.
4. Doda i Dariusz Pachut - koniec epoki
W 2024 roku Doda i Dariusz Pachut rozstali się po kilku latach związku. Pamiętamy, jak Doda po rozstaniu z Borkiem i po Emilianie szukała czegoś spokojniejszego. Pachut miał być tym spokojnym rozdziałem - aktywnym, zdrowym, z dala od show-biznesowych przepychanek. Nie wyszło. Dla nas to rozstanie symboliczne: Doda zamknęła kolejny rozdział i - jak zwykle - zrobiła to głośno. Naszym zdaniem to właśnie ona jest absolutną mistrzynią polskiego show-biznesu w kategorii „rozstania, które stają się częścią legendy".
5. Julia Żugaj i Sheo - pięć lat w jednym poście
Pięć lat. Julia Żugaj i Maciej Ejsmont, znany jako Sheo, rozstali się w 2024 roku. To może nie jest rozstanie z pierwszych stron gazet dla czytelniczki po czterdziestce - ale dla dwudziestolatków obserwujących ich od lat na YouTube i TikToku to był wstrząs porównywalny z każdym z powyższych. Dlatego jest na tej liście. Plotuch nie jest redakcją tylko dla jednej grupy wiekowej.
Co z tego wynika?
Nie wyciągamy wniosków w stylu „miłość nie istnieje" - bo to głupie. Wyciągamy jeden konkretny: polskie gwiazdy przestały udawać, że jest dobrze, gdy nie jest. I szczerze? Szanujemy to bardziej niż kolejne zdjęcie „szczęśliwej rodziny" na Instagramie, za którym stoją prawnicy omawiający podział majątku. Wasze typy na rozstanie roku 2026 - piszcie w komentarzach. My mamy swoje typy, ale na razie milczymy.

