Kilka kobiet, kilka rozstań, kilka kłamstw - i jedno wyznanie, które Piaseczny nosił w sobie latami. W podcaście Kuby Wojewódzkiego powiedział to, czego nie umiał powiedzieć im prosto w oczy.

Andrzej Piaseczny w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego, wyemitowanym 15 czerwca, otworzył się tak, jak rzadko mu się zdarzało. Nie o muzyce - o kobietach, które kiedyś kochał. I o tym, jak je zawiódł.

"Wymyślałem głupoty, żeby ułatwić sobie rozstanie"

Piasek nie owijał w bawełnę. Przyznał, że przez lata, kończąc kolejne związki z kobietami, nie mówił prawdy o tym, dlaczego odchodzi. Zamiast szczerości - gotowe wymówki, nieprawdziwe powody, wygodne kłamstewka.

"Miałem kilka dziewczyn. To się nie miało prawa udać i się nie udało. Niestety, muszę się do czegoś przyznać, bo kilka razy w życiu zrobiłem coś takiego, że - nie jest to chwalebne zupełnie - używałem różnych, nieprawdziwych powodów. Wymyślałem jakieś głupoty, żeby ułatwić sobie rozstanie" - powiedział wprost w podcaście.

Sam przyznaje, że w tamtym czasie po prostu nie potrafił być prawdziwy. Na scenie i na planie filmowym zawsze wchodził w różne role - w życiu prywatnym miał podobnie. Tyle że tam nikt go o to nie prosił.

Piasek zwraca się do byłych partnerek

To, co powiedział dalej, było już zupełnie osobiste. Bez owijania w bawełnę, nie ukrywając emocji, piosenkarz zwrócił się bezpośrednio do kobiet ze swojej przeszłości.

"Przepraszam. Myślę, że jest bardzo wiele osób, którym powinienem powiedzieć: przepraszam. Wiele razy chciałem to zrobić" - mówił Piaseczny w rozmowie z Wojewódzkim.

Dodał też, że każda osoba, która pojawiła się w jego życiu, była dla niego ważna - i chce o niej pamiętać, bez względu na to, jak wyglądało rozstanie. Z byłą partnerką z lat dziewięćdziesiątych, z którą trafił nawet na okładkę "Vivy!", podobno do dziś utrzymuje dobry kontakt - ma go też z jej dorosłymi już synami, których traktował jak własnych.

Przypomnijmy: Piaseczny publicznie przyznał, że jest w związku z mężczyzną, dopiero w 2021 roku. Wtedy też ujawnił, że piosenka "Miłość" jest częściowo o nim samym. W podcaście poszedł jeszcze dalej - zdradził, że "Imię deszczu" z 1997 roku, jego największy przebój, był pierwszym utworem napisanym z myślą o mężczyźnie.

Co na to fani? W komentarzach pod wpisami o wywiadzie dominuje jedno słowo: szacunek. Czy byłe partnerki Piaska kiedykolwiek odpiszą - tego nie wiemy. Ale przynajmniej wiedzą, że usłyszały przeprosiny.