Jedno słowo. Zapytany wprost, czy weźmie ślub z ukochanym, Andrzej Piaseczny odpowiedział krótko: 'Tak'. I dodał warunek - tylko w Polsce.

Jedno słowo. Zapytany wprost, czy weźmie ślub z ukochanym, Andrzej Piaseczny odpowiedział krótko: „Tak". I dodał warunek - tylko w Polsce.

„Tak" - i to wszystko

W poniedziałkowym podcaście Wojewódzki/Kędzierski prowadzący zapytali Piasecznego bez owijania w bawełnę o ślub z partnerem. Piosenkarz nie uciekał od tematu. Potwierdził plany, ale od razu zaznaczył, że nie zamierza brać ślubu za granicą, żeby obejść brak przepisów w Polsce. „Nie jest to tak pilna, paląca sprawa, żebym nie był w stanie jeszcze dłuższą chwilę nawet poczekać" - powiedział w podcaście, dając do zrozumienia, że czeka na zmianę prawa w kraju.

Przy okazji wyznał, jak patrzy na działalność aktywistyczną środowiska LGBT+. Sam siebie nie widzi z transparentem na manifestacji. „Filozofia małych kroków - taka mam naturę, taki mam charakter. I oczywiście uznaję to, że w pewnych momentach trzeba ten sztandar wziąć i nim pomachać" - przyznał szczerze. Dodał też, że właśnie przez tę postawę bywa krytykowany przez część środowiska.

Dzieci, Mirka i pytanie o przyszłość

Piaseczny w rozmowie z Wojewódzkim i Kędzierskim poruszył też temat swojego życia rodzinnego. Z byłą partnerką Mirką ma dziś jedynie sporadyczny kontakt. Jej synów - Kacpra i Darka - wciąż nazywa swoimi. „Kacper grzebie w samochodach i robi tuningi, a Darek w Norwegii siedzi na dachach" - opowiadał z rozbawieniem, choć przyznał przy tym, że ojcem był słabym i niewiele z tego, co chciał im przekazać, udało mu się zaszczepić.

Zapytany o ewentualne dziecko z obecnym partnerem, zamknął temat spokojnie. Podobno myślał o tym jakieś dziesięć lat temu, dziś już nie. „Zastanawiałem się nad tym 10 lat temu, myśląc, że to jest doskonały moment w życiu, żeby jeszcze towarzyszyć temu dziecku we wzrastaniu" - wyznał w podcaście. Teraz ten moment minął.

Piaseczny od lat mieszka z partnerem i mamą w willi pod Kielcami. „Jesteśmy po prostu dobrą, fajną, kochającą się rodziną. I to jest najważniejsze" - mówił wcześniej w rozmowie z Jastrząb Post. Ślub? Będzie - tylko czeka na właściwe miejsce i właściwy moment. A miejscem ma być Polska.

Co na to fani? Piszcie w komentarzach - czekać razem z Piasecznym na związki partnerskie w Polsce, czy dać mu buziaka i powiedzieć, żeby leciał do Amsterdamu?