Cudzy ślub, a ona płakała. Anna Czartoryska-Niemczycka pojawiła się w miniony weekend na ceremonii w towarzystwie męża Michała i - jak sama przyznała - totalnie się rozkleiła.
Trzynaście lat małżeństwa i nadal wzrusza się na cudzych ślubach. Anna Czartoryska-Niemczycka to jeden z tych rzadkich przypadków w polskim show-biznesie: kobieta po cichu szczęśliwa, bez skandali, bez prania brudów na okładkach. I właśnie ta cisza sprawia, że każdy jej post przyciąga uwagę.
Łzy, kreacja i ponad 100 tysięcy świadków
Aktorka aktywnie prowadzi swój profil na Instagramie, gdzie obserwuje ją ponad 100 tysięcy osób. W miniony weekend zabrała ich ze sobą - przynajmniej w kadrach - na ślub bliskich jej osób. U boku, jak zwykle, mąż Michał Niemczycki. Na tę okazję Czartoryska wybrała długą, wzorzystą kreację - elegancką, stosowną, bez przesady.
Ale nie o strój tu chodzi.
"Na koniec cudownego weekendu zostało mi zaledwie kilka zdjęć… co chyba tylko pokazuje, jak było fajnie. Kto tak jak ja zawsze płacze na ślubach?" - napisała aktorka pod postem na Instagramie.
Komentarze posypały się błyskawicznie. "Klasa sama w sobie", "Piękni", "Jak zawsze pięknie Pani Aniu" - czytamy pod zdjęciami. Fani wyraźnie doceniają to, że gwiazda nie udaje twardszej, niż jest.
Para, która wzięła ślub 1 kwietnia - i nikt nie wierzył
Sama ceremonia ślubna Czartoryskiej i Niemczyckiego to osobna historia. Para pobrała się trzynaście lat temu - i to dokładnie 1 kwietnia. Kiedy wieść o ślubie przedostała się do mediów, część obserwatorów uznała ją za primaaprilisowy żart. Nie był.
Ceremonia odbyła się kameralnie, bez fleszy i czerwonych dywanów. Tylko rodzina, tylko najbliżsi. Żadnego przepychu, choć - jak wiadomo - Niemczyccy mogliby sobie na niego spokojnie pozwolić.
Dziś, po ponad dekadzie, para wciąż pojawia się razem - na ślubach znajomych, na instagramowych zdjęciach, w codziennym życiu dalekim od tabloidowych wojen.
A Czartoryska nadal płacze na ślubach. I jakoś trudno jej to mieć za złe.
Wy też tak macie? Piszcie w komentarzach.




