Zdjęcie w samochodzie, uśmiech od ucha do ucha i trzy słowa, które mówią wszystko. Paulina Smaszcz właśnie dała znać, że jest jej naprawdę dobrze.
Co Smaszcz napisała na Instagramie?
Paulina Smaszcz opublikowała na Instagramie selfie z samochodu i dołączyła do niego długi, szczery wpis o sobie. Wyznała wprost, że czuje się lepiej niż kiedykolwiek - pewna siebie, ciekawa życia i gotowa na to, co przyniesie jutro. Na końcu dorzuciła krótkie zdanie skierowane do partnera: "Kochanie, Ty wiesz" - i tyle. Żadnych wyjaśnień, żadnych szczegółów.
Pełny cytat z jej posta brzmi: "Jestem w najlepszym punkcie swojego życia. Pachnę pewnością siebie. Rozpędzam swoją kobiecość. Umacniam swoją samoświadomość. Kocham każdy dzień i jestem ciekawa, co wydarzy się dalej. Przyjmuję wszystko z podziwem i ekscytacją. I może być tylko lepiej i wspanialej, bo źle to już było. Teraz celebruję siebie krok po kroku, centymetr po centymetrze mojego dojrzałego ciała i duszy, mózgu i serca."
Kto jest tym tajemniczym partnerem?
Smaszcz jest zakochana od jakiegoś czasu, ale tożsamości wybranka strzeże jak skarbu. Na wspólnych zdjęciach jego twarz jest zasłonięta. 53-latka przyznała jednak w rozmowie z Jastrząb Post, że zna go już od dawna. "Przyglądałam się mojemu partnerowi już od dwóch lat. Dla mnie miłość zmieniła definicję - zamieniła się w szacunek, lojalność, wsparcie, zrozumienie, oddanie, komunikację. Taką miłość mam. Uważam, że nad tym uczuciem trzeba pracować i bardzo chcę w tym związku pracować nad sobą" - mówiła.
Bez motyli w brzuchu, za to z głową na karku. Smaszcz podchodzi do związku jak do projektu, który wymaga zaangażowania - i najwyraźniej ten projekt idzie jej znakomicie.
Do kompletu zmieniła też fryzurę - długie blond włosy, nowe selfie, nowa energia. Wszystko się zgadza.
Czy ten tajemniczy partner w końcu wyjdzie z cienia? Fani czekają.




