Na jej Instagramie rządzą góry i teatr. Mąż pojawia się tam tak rzadko, że gdy aktorka wrzuciła zdjęcie z Chorwacji - wspólne, czułe - komentarze posypały się lawiną.
Anna Guzik od lat konsekwentnie trzyma życie prywatne z dala od kamer i social mediów. Na jej Instagramie dominują zdjęcia z górskich wypraw i teatralnych kulis. Mąż - snowboardzista Wojciech Tylka - pojawia się tam sporadycznie.
Tym większe poruszenie wywołało właśnie opublikowane zdjęcie z wakacji w Chorwacji. Guzik przytula się na nim do swojego partnera, oboje wyglądają na zrelaksowanych i szczęśliwych. Dla fanów aktorki to rzadkość.
Jak Guzik poznała miłość swojego życia?
Historia ich związku zaczęła się od... lekcji snowboardu. Guzik zapisała się na kurs, trenerem okazał się Wojciech Tylka - i tak wszystko się zaczęło. Jak sama wspominała w rozmowie z "Rewią": "Praca była u mnie na pierwszym miejscu. To, że przy tym tempie życia spotkałam mojego męża, postrzegam w kategorii cudu".
Ślub wzięli w maju 2013 roku pod Giewontem. Na miejsce zamieszkania wybrali Bielsko-Białą - miasto, w którym Guzik stawiała pierwsze aktorskie kroki na scenie Teatru Polskiego po ukończeniu krakowskiej PWST.
Wielkomiejski blichtr? Nie, dziękuję
Droga do tego spokojnego życia nie była prosta. Guzik zanim osiadła w Bielsku-Białej, próbowała swoich sił w Warszawie. Po wygranej w Tańcu z Gwiazdami - pokonała wówczas technicznie lepiej przygotowaną Justynę Steczkowską - jeździła czerwonym porsche i próbowała odnaleźć się w gwiazdorskim świecie.
Szybko doszła do wniosku, że to nie jej klimat. Sprzedała luksusowe auto, wyprowadziła się ze stolicy i wróciła na Śląsk. Jak sama tłumaczyła na Instagramie: "Za to lubię Bielsko-Białą - jeden krok i jesteś w górach, drugi krok i w teatrze".
Chorwackie zdjęcie z mężem to więc nie tylko wakacyjna fotka. To rzadki wgląd w życie kobiety, która świadomie wybrała ciszę nad rozgłos. Fani docenili gest - i dali to jasno do zrozumienia w komentarzach.
Czy Guzik zdecyduje się pokazywać Tylkę częściej? Sądząc po jej dotychczasowym podejściu do prywatności - raczej nie liczcie na to.
Udostępnij
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.