Holland obejmował ją w talii, ona patrzyła na niego z uśmiechem, którego nie dało się ukryć. Para, która od lat unika wspólnych ścianek, tym razem zrobiła wyjątek - i świat to odczuł.
Tom Holland i Zendaya należą do tych par, które swój związek traktują jak prywatną własność - i nie zamierzają jej nikomu udostępniać. Dlatego gdy podczas promocji wspólnego filmu stanęli razem przed obiektywami, fani kompletnie stracili głowę. Holland obejmował aktorkę w talii, ona zerkała na niego z wyraźnym zadowoleniem. Żadnych wyreżyserowanych uśmiechów, żadnego pozowania - po prostu dwoje ludzi, którym dobrze ze sobą.
Zendaya o ślubie: słyszę plotki, ale mam swoje granice
Wspólne pozowanie nabrało dodatkowego znaczenia w kontekście doniesień o ich tajnym ślubie. Para oficjalnie niczego nie potwierdziła, ale podobno część gości weselnych nie zachowała dyskrecji - i informacja wyciekła. Zendaya, zapytana wprost w podcaście Modern Love, nie zaprzeczyła, ale też nie powiedziała nic konkretnego.
"W mojej osobistej relacji istnieje pewien poziom paraspołecznego zaangażowania. Ogólnie staramy się nie ukrywać przed światem, ale pewne rzeczy wolę zachować dla siebie, abyśmy mogli przeżywać tę radość wyłącznie ze sobą nawzajem, naszymi bliskimi i rodziną" - mówiła aktorka w podcaście Modern Love.
I jakby tego było mało, dodała coś, co brzmi jak sprytnie opakowane przyznanie się do niczego: "To tak jakby mój ogólnikowy sposób na powiedzenie: słyszę te plotki, ale mam też swoje własne granice dotyczące tego, o czym lubię wspominać i rozmawiać, a także tego, czym jestem skłonna się podzielić" - zdradziła w tej samej rozmowie.
Innymi słowy: Zendaya plotki słyszy, ale nie zamierza ani ich potwierdzać, ani dementować. Mistrzostwo świata w mówieniu wszystkiego i niczego jednocześnie.
Holland o dzieciach: "Zniknę z powierzchni Ziemi"
Tymczasem Tom Holland w rozmowie z magazynem Men's Health zarysował swoją wizję przyszłości - i jest ona zaskakująco konkretna jak na kogoś, kto zazwyczaj strzeże prywatności. "Kiedy będę miał dzieci, nie zobaczycie mnie już więcej w filmach. Golf i bycie tatą. I wtedy po prostu zniknę z powierzchni Ziemi" - powiedział aktor.
Fani od razu skojarzyli fakty: ślubne plotki plus deklaracja o ojcostwie to chyba nie przypadkowy zbieg okoliczności. Spekulacje w komentarzach pod relacjami ze ścianki nie milkną - podobno para jest już po ślubie i podobno planuje rodzinę. Ale to wciąż tylko spekulacje, bo żadne z nich oficjalnie ust nie otworzyło.
Jedno jest pewne: to wspólne pozowanie nie było przypadkowe. Para, która przez lata unikała takich momentów jak ognia, wybrała właśnie tę promocję, żeby pokazać się razem - czule, naturalnie i bez żadnych wyjaśnień. I może właśnie o to chodziło.
Czy to sygnał, że wkrótce usłyszymy oficjalne potwierdzenie? Napiszcie w komentarzach, co myślicie.



