Zamiast welonu wybrała koronkę i bordowe kwiaty. Dorota Olko wyszła za mąż za dziennikarza Michała Danielewskiego i ogłosiła to jednym zdaniem, które natychmiast podbiło sieć.
Posłanka Lewicy Dorota Olko opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z własnego ślubu. Ceremonia odbyła się w plenerze, w kameralnej oprawie - bez przepychu, za to z charakterem.
Koronka, bordowy bukiet i zero welonu
Olko postawiła na dopasowaną suknię koronkową z głębokim dekoltem w kształcie litery V. Zamiast tradycyjnego jasnego bukietu - mocna kompozycja w ciemnobordowych tonach. Bez welonu. Mąż, dziennikarz Michał Danielewski, wybrał ciemny garnitur z jasnym krawatem - klasycznie, ale bez przesady.
Tłem dla pary była zieleń, dekoracje utrzymano w minimalistycznej estetyce: białe kwiaty i okazała kwiatowa konstrukcja wyznaczająca centrum uroczystości. Kameralnie, ale z pomysłem.
'Dalej jestem Olko, ale wracam do męża'
Posłanka sama ogłosiła ślub w mediach społecznościowych i od razu rozwiała wszelkie pytania o nazwisko.
"Dalej jestem Olko, ale w tym tygodniu po pracy wracam już do męża. Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy byli w ten super weekend z nami, i tym, którzy ślą serdeczności!" - napisała Olko.
Pod wpisem błyskawicznie posypały się gratulacje. "Jak pięknie! Wszystkiego najlepszego", "Cudownie! Gratulacje!" - komentowali internauci.
Czy weekendowy ślub w plenerze to nowy trend wśród znanych par? Sądząc po reakcjach fanów - zdecydowanie tak. Co wy na to?





