Biała satyna, długi welon z koronką i kościół w Lublinie. Julia Suryś powiedziała 'tak' piłkarzowi Marcinowi Stromeckiemu - a Internet zobaczył to wszystko zanim para zdążyła cokolwiek oficjalnie ogłosić.
Ślub odbył się w piątek, 12 czerwca. Kościół w Lublinie, minimalna otoczka medialna, zero wielkich zapowiedzi. Para trzymała szczegóły z dala od kamer - a mimo to kadry z ceremonii błyskawicznie trafiły na Instagram i rozeszły się po całej sieci.
To bliska znajoma pary, Sylwia Madeńska, jako pierwsza pokazała fragment z momentu wyjścia nowożeńców ze świątyni. Ten krótki urywek wystarczył, żeby temat eksplodował w komentarzach.
Suknia, która zatrzymała wszystkich
Julia Suryś wybrała długą suknię z gładkiej, lśniącej satyny w śnieżnej bieli. Zero tiulu, zero cekinów, zero przesady. Minimalizm w czystej postaci - i właśnie to przykuło wzrok bardziej niż jakikolwiek fajerwerk. Całość domknął długi welon wykończony subtelną koronką, który ciągnął się po ziemi. Jeden mocny detal do prostej bazy - i stylizacja zamknięta w spójną, klasyczną historię.
Fani od razu ruszyli z komentarzami. Gratulacje mieszają się z zachwytami nad suknią. Trudno się dziwić.
Kto stanął u jej boku?
Marcin Stromecki ma 32 lata i jest zawodowym piłkarzem - według dostępnych informacji gra w barwach ŁKS Łomża. Para była ze sobą od lat, ale szczegóły związku trzymała dla siebie. Ślub potwierdził to, co fani od dawna podejrzewali.
W sieci pojawiło się też nagranie opublikowane przez studio filmowe odpowiedzialne za film ślubny pary. Widać w nim fragmenty uroczystości i ujęcia z samochodu. Studio napisało wprost: "Wczorajszy ślub. Cóż to były za emocje!"
Julia Suryś jest jedną z rozpoznawalnych twarzy 'Tańca z gwiazdami' - na parkiecie pracowała m.in. z Filipem Lato, Michałem Mikołajczakiem i Sebastianem Fabijańskim. Gdy taka postać pojawia się nagle w zupełnie innej roli, Internet reaguje natychmiast. I tym razem nie było inaczej.
Czy para pokaże więcej kadrów z tego dnia? Kibicujecie im? Dajcie znać w komentarzach.





