Nel i Hania sypały kwiaty w sukienkach szytych na miarę - a wszystko zaczęło się od odważnej wiadomości wysłanej osiem miesięcy przed ślubem. Projektantka z marki Nelia Wears właśnie pokazała, jak to wyglądało od kuchni.
Ślub Klaudii Halejcio i Oskara Wojciechowskiego przez tygodnie był owity tajemnicą. Para pobrała się podobno pod koniec maja podczas kameralnej ceremonii cywilnej we własnej willi - i przez pewien czas nie pokazała z uroczystości dosłownie nic. Pierwszą wskazówką była zmiana nazwiska w oficjalnym rejestrze aktorki na Halejcio-Wojciechowska, którą wyłapali czujni internauci.
Dopiero po kilku tygodniach Klaudia zaczęła publikować kolejne materiały - zdjęcia z kościoła, romantyczne kadry z Oskarem, fragmenty zabawy z bliskimi. I właśnie te fotografie ujawniły jeden z najsłodszych detali całej uroczystości.
Wiadomość z października, sukienki w maju
W uroczystości uczestniczyły dwie dziewczynki - córka Klaudii i Oskara, Nel, oraz starsza córka biznesmena, Hania. Obie pełniły funkcję małych pomocnic panny młodej i sypały kwiaty. Ich jasne, odświętne kreacje od razu przyciągnęły uwagę obserwatorów aktorki. Teraz wiadomo, skąd się wzięły.
Osoba związana z marką Nelia Wears ujawniła, że już 22 października napisała do Klaudii z propozycją. "Myślę, że mogłyby idealnie wpisać się w klimat Waszego dnia. To byłoby dla mnie prawdziwe spełnienie marzeń" - napisała projektantka w wiadomości, którą sama opublikowała. Odważna inicjatywa opłaciła się - Klaudia odpowiedziała, a współpraca doszła do skutku.
Cztery fasony, jedna kolorystyka
Aktorka zdecydowała się na cztery różne modele. Wśród nich znalazła się waniliowa sukienka na ramiączkach z pelerynką, różowy model z krótkimi bufiastymi rękawami oraz kreacja ozdobiona drobnymi kwiatami z jasną pelerynką. Czwarta sukienka miała kremowy odcień, długość 7/8 i materiał pokryty subtelnie połyskującymi drobinkami.
Wszystkie utrzymano w ślubnej, jasnej kolorystyce - każda wyróżniała się jednak innymi rękawami, zdobieniami i fasonie. Na nagraniu opublikowanym przez projektantkę widać gotowe kreacje i zdjęcia dziewczynek, które je prezentują. Materiał zakończyło krótkie podziękowanie skierowane do aktorki.
Osiem miesięcy od jednej wiadomości do sukienek na ślubie - i do zdjęć, które rozpłynęły internet. Czy Nel i Hania wiedziały, że zostaną bohaterkami dnia?










