Koncert Perfect w Operze Leśnej przerwano na moment. Nie ze względu na problem techniczny, ale z powodu szacunku dla człowieka, który przez 40 lat stał na tej scenie. Prowadzący wieczór zwrócili się bezpośrednio do Grzegorza Markowskiego - byłego lidera zespołu, który rok temu postanowił zamknąć sceniczną karierę.

Pozdrowienia dla legendy

Czwartego dnia Top of the Top Sopot Festival 2026 zespół Perfect stanął na scenie Opery Leśnej z Łukaszem Drapałą w roli wokalisty. Kapela rozgrzewała tłum, wykonując swoje największe przeboje. W pewnym momencie, zaraz po legendarnym "Chcemy być sobą", prowadzący Klaudia El Dursi i Mateusz Hładki przerwali program.

Na scenę wyszli z wymowną wiadomością dla nieobecnego Grzegorza Markowskiego. "Każdy, kto słucha Perfectu, zorientował się, że w naszych zapowiedziach cytowaliśmy teksty ich wielkich przebojów. Przebojów, które przez ponad cztery dekady także tutaj, na deskach Opery Leśnej w Sopocie, śpiewał Grzegorz Markowski i Grześka teraz bardzo serdecznie, prosto z Opery Leśnej, pozdrawiamy" - padło ze sceny.

Koniec epoki, ale nie zapomnienie

Gest organizatorów nie był przypadkowy. Ponad rok temu Markowski ogłosił, że odchodzi na emeryturę. Decyzja wstrząsnęła fanami - 80-letni artysta zamyka rozliczenie z muzyką rockową, którą definiował przez cztery dekady. Jego miejsce zajął Łukasz Drapała, syn Patrycji Markowskiej.

Córka legendy Perfectu tłumaczyła wówczas mediom: "Naciskam na tatę, żeby wrócił, ale muszę uszanować jego decyzję. On nie chce już grać. Myślę, że to będzie nasz ostatni utwór" - mówiła w rozmowie z Interią.

Zmiana wokalisty nie wszystkim się spodobała. W sieci pojawiły się nieprzychylne komentarze, fani spekulowali o przyszłości zespołu. Ceremonialne pozdrowienie ze sceny Opery Leśnej - świątyni polskiego rock and rolla - wygląda jak zamknięcie pewnego rozdziału z godnym pożegnaniem.

Fani Perfectu szybko docenili gest. "To było poruszające", "Grześka powinien wiedzieć, że Sopot go nie zapomniał" - czytamy w komentarzach. Dla wielu było to emotionalne zwieńczenie koncertu, którego mógł być świadkiem sam bohater tego wieczoru.