Umowa podpisana, zdjęcie wrzucone na Instagram i koniec spekulacji. Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraca do 'M jak miłość' po prawie dwudziestu latach przerwy.
Umowa podpisana, zdjęcie wrzucone na Instagram i koniec spekulacji. Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraca do 'M jak miłość' po prawie dwudziestu latach przerwy.
Serialowa Simona - matka Stefana Müllera, którą widzowie pokochali w latach 2003-2007 - pojawi się w nowym sezonie produkcji TVP2. Aktorka nie owijała w bawełnę: na Instagramie opublikowała zdjęcie z podpisaną umową i napisała wprost: „Simona wraca do Was".
I dodała z charakterystyczną dla siebie szczerością: „Jedni będą się cieszyć, drudzy zzielenieją ze złości, ale to trudno - takie jest życie. Wszystkim się nie dogodzi".
Prawie 84 lata i energia, której pozazdrościłaby niejedna trzydziestolatka
Agnieszka Fitkau-Perepeczko urodziła się w 1942 roku, ale z aktorstwa nie zamierza rezygnować. Wdowa po aktorze Marku Perepeczce - z którym była związana aż do jego śmierci w 2005 roku - jest aktywna na Instagramie, TikToku i regularnie pojawia się na planach. Powrót do serialu, który przyniósł jej jedną z największych popularności w karierze, to dla niej wyraźnie ważny moment.
Serial ma teraz wakacyjną przerwę. Nowe odcinki TVP2 pokaże po wakacjach - i właśnie wtedy widzowie zobaczą Simonę po latach.
Co Perepeczko naprawdę myśli o Teresie Lipowskiej?
W wywiadzie dla portalu Kozaczek aktorka otwarcie opowiedziała o relacji z Teresą Lipowską, z którą przez lata dzieliła plan serialu. Jej słowa brzmią jak pochwała, ale ze sporą dozą dystansu.
„Ja myślę, że bardzo dużo zawdzięczam Teresie, która jest bardzo zdolną aktorką i zawsze była dla mnie takim coachem. Zawsze słuchałam się, jakie ma uwagi aktorskie, dlatego że na pewno ma dużo większe doświadczenie życiowe i teatralne ode mnie" - powiedziała Fitkau-Perepeczko w rozmowie z Kozaczkiem.
A potem dodała coś, co brzmi jak eleganckie zawieszenie głosu: „Jak ja przyjechałam z Australii nawet 20 lat temu, to ona służyła poradą. Mnie jest obojętne, jak jest miła dla mnie i mówi mi dobre uwagi aktorskie - to ja to biorę".
Czy to znaczy, że Lipowska nie zawsze była miła? Tego Perepeczko już nie powiedziała. I właśnie to milczenie jest najciekawsze.
Fani serialu czekają na nowy sezon od miesięcy. Teraz mają powód, żeby czekać jeszcze bardziej. Napisz w komentarzu - cieszysz się z powrotu Simony, czy wolałbyś, żeby niektóre wspomnienia pozostały wspomnieniami?








