Andrzej Wajda zapytał go wprost, jak pracował nad rolą. Cezary Pazura spojrzał mistrzowi w oczy i skłamał.
Był rok 1992. Cezary Pazura grał w filmie Andrzeja Wajdy, mieszkał sam na dziewiątym piętrze wynajętej kawalery na Ursynowie i wychowywał małą Anastazję. Kiedy reżyser zapytał go o warsztat - aktor zmyślił odpowiedź na poczekaniu.
Co tak naprawdę robił Pazura przed kamerą Wajdy?
Pazura przyznał w wywiadzie dla Plejady, że uczył się tekstu w jedyny dostępny mu wtedy sposób - siedząc w łazience, otoczony pralką i resztą sprzętów. Żadnej biblioteki, żadnych spacerów z notatkami. Czysta logistyka samotnego ojca w kawalerce.
"Nie mogłem mu powiedzieć prawdy, że mieszkam na dziewiątym piętrze wynajętej kawalerce na Ursynowie i uczę się w ten sposób tekstu, że siedzę na toalecie. Tu mam pralkę, tu inne rzeczy i się uczę" - wyznał aktor w rozmowie z Plejadą.
Zamiast tego serwował Wajdzie coś bardziej strawnego. "Mówiłem: pracowałem, bo chodziłem do biblioteki, bo zastanawiałem się, chodziłem na spacery. Musiałem wymyślić legendę, żeby mistrza nie obrazić" - tłumaczy dziś Pazura.
Dlaczego dopiero teraz może o tym mówić?
Andrzej Wajda zmarł w październiku 2016 roku. Pazura przyznaje wprost, że dopóki reżyser żył, ta historia nie mogła wyjść na jaw - zbyt duży był dla niego szacunek do mistrza, żeby ryzykować jego rozczarowanie.
Aktor pracował z Wajdą dwukrotnie - najpierw przy "Pierścionku z końskiego włosia" w 1992 roku, potem znowu w 1995. Fakt, że reżyser zaprosił go po raz drugi, mówi sam za siebie - łazienkowe przygotowania najwyraźniej nie zaszkodziły efektom na planie.
"Ja nie miałem innych możliwości. Na kolanie się pewne rzeczy robiło, ale prawdziwa praca, koncentracja, skupienie, świadomość tego, co się robi - to się odbywa na planie. Tego się nie gubi" - skomentował Pazura w tym samym wywiadzie.
Historia trochę rozbija mit aktora, który do każdej roli podchodzi z metodycznym przygotowaniem rodem z podręcznika. Ale może właśnie dlatego jest taka dobra - bo jest prawdziwa. Ciekawe, ile jeszcze takich "legend" Pazura wymyślił przez lata kariery.



