Marek Siudym pakuje walizki. Nie na zawsze, nie na emeryturę - ale dom za granicą już szuka na serio.

Marek Siudym pakuje walizki. Nie na zawsze, nie na emeryturę - ale dom za granicą już szuka na serio.

77-letni aktor w rozmowie z tygodnikiem "Rewia" przyznał, że rozważa przeprowadzkę do Włoch. Marzenie jest konkretne: osiedlić się tam, żyć spokojnie, a do Warszawy dojeżdżać tylko na zdjęcia. Jedno miejsce jednak odpada z automatu.

Włochy tak, ale nie wszędzie

Siudym szuka włoskiego domu z jednym twardym warunkiem - Sycylia nie wchodzi w grę. "Sycylia odpada" - skwitował krótko w rozmowie cytowanej przez "Rewię", nie wdając się w szczegóły. Resztę półwyspu najwyraźniej bierze pod uwagę.

Plan jest prosty: mniej nerwów, więcej słońca, włoski rytm życia. Do pracy i tak będzie wracał - bo o emeryturze Siudym słyszeć nie chce, choć 78. urodziny zbliżają się wielkimi krokami. W wywiadzie dla Złotej Sceny, w rozmowie z Anną Jurksztowicz, powiedział o sobie bez owijania w bawełnę: "Jestem rzemieślnikiem, człowiekiem do wynajęcia. To jest zawód rzemieślniczy - artystyczny, ale rzemieślniczy. Przyjmuję zamówienie".

I konsekwentnie trzyma się tej filozofii od ponad pięciu dekad. Na scenie zadebiutował 51 lat temu w warszawskim Teatrze Rozmaitości. Dziś ma na koncie ponad 70 ról - głównie drugoplanowych. Żalu? Żadnego.

Aktor, jeździec, motocyklista

Siudym to jeden z tych aktorów, którym trudno przypiąć jedną łatkę. Zanim w ogóle trafił do aktorstwa, marzył o sztukach pięknych - chciał studiować w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. Oblał maturę i drzwi się zatrzasnęły. Aktorstwo było planem B.

Równolegle z karierą sceniczną trenował jazdę konną - w 1977 roku zdobył uprawnienia instruktora jeździectwa sportowego. A motocykle? Ta pasja odżyła dopiero kilka lat temu. Siudym zaczął jeździć na zloty i - jak sam przyznaje - bardzo go wciągnęły.

Człowiek orkiestra, który po 77 latach życia postanowił zwolnić tempo. Tylko nie za bardzo i nie w Polsce. Czy znajdzie wymarzony dom pod włoskim niebem? Śledzić będziemy.