Wojciech Cugowski świętuje 50. urodziny bez ojca. Krzysztof Cugowski przyznał w rozmowie z Faktem, że syn nie zaprosił go na imprezę - bo od siedmiu lat w ogóle ze sobą nie rozmawiają.

Wielka rodzina muzyków, a w środku cisza. Krzysztof Cugowski - legenda Budki Suflera - ma trzech synów, każdy z nich wybrał scenę. Ale z najstarszym, Wojciechem, nie zamienił słowa od siedmiu lat. I właśnie to wyszło na jaw przy okazji okrągłych urodzin syna.

Zaproszenia nie było. Ojciec dowiedział się od dziennikarzy

Wojciech Cugowski obchodzi 11 lipca 50. urodziny. Krzysztof senior nie pojawi się na żadnym przyjęciu - bo po prostu nie dostał zaproszenia. Sam przyznał to w rozmowie z Faktem, bez owijania w bawełnę. "Nie zostałem zaproszony, bo nie rozmawiałem z synem od siedmiu lat, ale życzę mu zdrowia, szczęścia i wszystkiego najlepszego" - powiedział wprost.

Według portalu Plejada zerwanie nastąpiło kilka lat po tym, jak Krzysztof, Wojciech i Piotr wspólnie stali na scenie - jeszcze w 2016 roku. Potem bracia rozwiązali swój zespół Bracia, a Wojciech podobno odciął się nie tylko od kariery z rodziną, ale i od samego ojca.

"Nie ma czego negocjować" - Cugowski mówi o bólu, nie o winie

Cugowski nie ukrywa, że sytuacja go przygniata. Nie wskazuje winnych, nie opowiada, co tak naprawdę się stało. Mówi tylko, że nie ma nawet punktu wyjścia do rozmowy. "To jest dosyć długo niestety, ale pozostaje tylko mieć nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Na razie się jednak nie zmieniło" - powiedział Faktowi.

I dodał coś, co brzmi wyjątkowo ciężko: "Gdyby był jakiś punkt sporny, to można byłoby negocjować, a tu nie ma czegoś takiego. Ja nie chcę na ten temat rozmawiać, bo to jest dla mnie przykra sprawa".

Wojciech Cugowski nie skomentował słów ojca. Nie zabrał głosu w tej sprawie - ani w mediach, ani w mediach społecznościowych.

Siedem lat ciszy w rodzinie, gdzie każdy gra na scenie i każdy jest rozpoznawalny. Pytanie, czy 50. urodziny Wojciecha cokolwiek zmienią - czy cisza potrwa kolejne siedem lat.