Paulina była pewna swojej pozycji u Mariusza. Mieszka w sąsiedniej wsi, znają się z widzenia, świetnie rozmawiają o samochodach i pracy. Wszystko szło w dobrym kierunku, aż do momentu, gdy na gospodarstwo przyjechały pozostałe kandydatki.

Faworytka traci pozycję

Paulinę ogarnęła panika już przy pierwszym wspólnym obiedzie. Obserwowała, jak Mariusz rozmawia z Eweliną i Patrycją, przyglądała się ich uśmiechom, i coś w niej pękło. "Czułam się faworytką do jakiegoś czasu, ale teraz, po rozmowie przy stole, już nie wiem, czy nią jestem" - wyznała przed kamerą uczestniczka 13. edycji hitu TVP.

To nie była zwykła niepewność. Paulina czuła się niekomfortowo z samą myślą, że Mariusz będzie chodzić na randki z innymi dziewczynami. "Nie jest to komfortowe dla mnie, że teraz rozmawia z innymi dziewczynami, że będzie chodził z nimi na randki" - dodała, a w jej głosie słychać było prawdziwą frustrację.

Ewelina to główny przeciwnik

Ale najbardziej boi się Eweliny. Konkurentka mieszka 500 km od Mariusza, a mimo to już zaproponowała przeprowadzkę z dnia na dzień. To było dla Pauliny za wiele. "Nie nadaje na moich falach. Ja z Eweliną nie mam wspólnych tematów" - powiedziała uczestniczka, wyraźnie dając do zrozumienia, że Ewelina jej się nie podoba.

Co ciekawe, to właśnie ta bliskość Pauliny z Mariuszem mogła się teraz stać jej słabością. Kiedy jesteś już pewna swojej pozycji, pojawienie się konkurencji boli jeszcze bardziej. Paulina zdaje sobie z tego sprawę - i wisi w niepewności.

Fani "Rolnika" podzieleni. Jedni uważają, że Paulina ma prawo do obawy, inni twierdzą, że powinna być bardziej pewna siebie. Jedno jest pewne - spięcie między kandydatkami będzie rosnąć z każdym odcinkiem.