Łzy na korytarzu sądowym to już przeszłość. Marcela Leszczak, kilka dni po oficjalnym zakończeniu małżeństwa z Michałem Koterskim, pokazuje, że potrafi się podnieść - i to szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał.
Rozwód za porozumieniem stron
Marcela Leszczak i Michał Koterski podpisali rozwód w warszawskim Sądzie Okręgowym. Para zapowiadała, że rozstaje się w zgodzie, myśląc przede wszystkim o dobru wspólnego syna Fryderyka. Na rozprawie emocje były jednak nie do ukrycia - modelka tuliła się w byłego partnera, a w jej oczach pojawiły się łzy, które widać było na zdjęciach paparazzi. Według relacji z sądu nawet sędzina była wzruszona przebiegiem rozprawy.
Nowy początek - i kwiaty?
Zaledwie kilka dni później Marcela już wraca do życia. Na Instagramie pojawiło się zdjęcie z stylowego lokalu, gdzie modelka pozuje przy barowym kontuarze z torebką Saint Laurent. "Trochę ciszej, trochę wolniej, trochę bardziej w zgodzie ze sobą" - napisała wymownie. To jednak nie wszystko. Na InstaStories Leszczak opublikowała zdjęcie, które natychmiast wzbudziło ciekawość jej obserwatorów - trzyma potężny bukiet krwistoczerwonych róż. Czyżby za tym romantycznym podarunkiem stał już jakiś tajemniczy admirator? Fani spekulują w komentarzach, czy może to znak nowego rozdziału w życiu gwiazdy.
Co na to internauci?
Obserwatorzy Marceli są podzieleni. Jedni cieszą się, że modelka tak szybko wraca do siebie, inni zastanawiają się, skąd ten bukiet. "Może to od przyjaciół na pocieszenie?" - piszą ostrożni. "Albo już ma nowego faceta" - spekulują bardziej odważni. Jedno jest pewne - Marcela nie zamierza rozpaczać długo.



