Pascal Brodnicki wszedł do warszawskiej restauracji, gdzie siedziała Agnieszka Mielczarek. Nie znała go - nie miała telewizora. Trzy dni później już ze sobą mieszkali. Szesnaście lat później rozwód i spór o majątek.

Od pierwszego wejrzenia do wspólnego biznesu

To była przypadkowa randka w restauracji, która zamieniła się w szesnastoletnią historię. Pascal wszedł do lokalu, gdzie Agnieszka siedziała na biznesowym lunchu. "Nie wiedziałam, że to jest Pascal, bo nie miałam telewizora" - wspominała w wywiadzie dla "Vivy!". Siedzieli przy osobnych stolikach, ale ciągle się obserwowali.

"Zakochaliśmy się w sobie" - powiedział kucharz w programie "Między kuchnią a salonem". Szybko: zaledwie trzy dni po pierwszym spotkaniu zamieszkali razem. Jakby nie było wątpliwości, że to jest to.

Przez lata udawali, że są tylko współpracownikami. Ujawnili związek dopiero, gdy czekali na syna - Leo. Wówczas Agnieszka, która wcześniej pracowała jako tłumaczka w polskiej filii francuskiej firmy, zmieniła zawód. Gdy warszawski oddział zamknął drzwi, a Pascal miał coraz więcej zleceń, podjęli decyzję: ona zostaje jego menedżerką.

Gdy praca zabiła miłość

Przez kilka lat Agnieszka prowadziła jego kalendarz, negocjowała umowy, autoryzowała wywiady. Towarzyszyła mu w kulinarnych podróżach do jego programu "Smakuj świat z Pascalem". "Był moment, że praca w naszym życiu przeważała" - przyznał Pascal w rozmowie z "Galą". Podobno przestrzegano ich, że mieszanie biznesu z uczuciem to droga do piekła. "Przestrzegano nas: zobaczycie, to nie będzie proste. Nie jest. Ale my robiliśmy swoje i to fenomenalnie się sprawdziło" - mówił wówczas kucharz.

Wszystko zmieniło się, gdy urodził się Leo. Agnieszka przestała podróżować. "Miałam moment zmęczenia macierzyństwem, bo Leo przez 3 lata był ze mną w domu, zanim poszedł do przedszkola" - wyznała. Jej słowa brzmiały jak początek konca.

Potem przyszła najgorsza część. Agnieszka założyła własną firmę cateringową. Pascal zrobił dokładnie to samo. Z nocy na dzień stali się konkurentami na tym samym rynku. Medialne plotki mnożyły się: "nie dogadują się", "kryzys w związku", "spór o majątek". Na przełomie 2020 i 2021 roku ich drogi definitywnie się rozeszły. Żadne z nich nigdy publicznie nie wyjaśniło, co dokładnie się stało.

Nowe życie, nowe osoby

Agnieszka szybko się podniosła. W lipcu 2023 ogłosiła, że się zaręczyła z nowym mężczyzną. Wyglądało, że przeszłość została przeszłością.

Pascal natomiast zniknął z mediów. Wrócił niedawno - na Gali Osobowości i Sukcesy Roku 2026 - w towarzystwie kobiety imieniem Marta. Okazało się, że są razem już ponad cztery lata. "Marta... Dziękuję ci za miłość, spokój i piękne życie, które razem budujemy. Za naszą córkę" - napisał w social mediach. Ich córka ma już trzy i pół roku.

Gdy Pascal pojawił się niedawno w "MasterChefie" jako juror, wszyscy mówili o tym, jak bardzo się zmienił. Bardziej spokojny, bardziej ugruntowany. Historia jego pierwszego związku - od przypadkowego spotkania w restauracji do wspólnego biznesu i rozstania - pozostała jednak nauczającą opowieścią o tym, że czasem miłość i kariera to dwa światy, które nie potrafią żyć razem.

Co na to fani? W komentarzach pod jego postami na Instagramie pojawiają się głosy: "Wreszcie się uśmiecha", "Widać, że jest szczęśliwy", ale też pytania o Agnieszką. Wielu obserwujących zadaje sobie pytanie: czy biznes rzeczywiście zabił uczucie, czy może było to coś głębszego?