Magda Modra wyszła z sądu z uśmiechem. "Udało się, mamy to!" - krzyknęła do znajomych na korytarzu. Jej były mąż Marek Krupski nie podzielał radości.
# Rozwód w jeden dzień. Magda Modra triumfowała
Magda Modra i Marek Krupski postawili ostatecze krzyżyk nad swoim małżeństwem. 30 września w sądzie padła decyzja - rozwód udzielony już na pierwszej rozprawie. To rzadkość. Para, która wzięła ślub w 2007 roku, doczekała się dwóch córek. Informacja o rozstaniu wyszła w marcu tego roku.
Aktorka nie kryła ulgi. Po opuszczeniu sali rozpraw Magda Modra miała krzyknąć do czekających na nią koleżanek: "Udało się, mamy to!". Według relacji Pudelka, byli małżonkowie nie rozmawiali nawet na korytarzu sądowym - nie przywitali się.
"Zaczynam nowe życie"
Poproszona o komentarz przez Pudelka, gwiazda "Baru" nie ukrywała optymizmu. "Cieszę się, że zaczynam nowe życie. I że udało się orzec rozwód na pierwszej rozprawie" - powiedziała. Dla Modry szybkość procedury to wyraźnie ulga - rozwody zazwyczaj ciągną się latami.
Mark Krupski spojrzał na całą sytuację inaczej. W rozmowie z "Super Expressem" aktor podkreślił, że najważniejsze jest dobro ich córek. "Cieszę się tylko dlatego, że udało się ten temat załatwić w układzie dla dobra pociech, natomiast to nie jest rzecz, z której człowiek powinien się cieszyć. Chyba nie ma tu nic do radości" - zaznaczył.
Sprzeczne emocje
Historia rozwodu Modry i Krupskiego pokazuje, jak inaczej dwie osoby mogą podchodzić do końca związku. Ona patrzy w przyszłość z uśmiechem, on skupia się na dzieciach i zadumie. Sąd ustalił warunki dla ich córek - to dla niego gwarancja.
Aktorzy przez lata byli jedną z bardziej dyskretnych par polskiego show-biznesu. Teraz każde pójdzie swoją drogę. Magda Modra oficjalnie potwierdziła zakończenie sprawy na swoim profilu społecznościowym.



