O.S.T.R. odebrał statuetkę za singiel roku i niemal od razu się jej pozbył. Nie dlatego, że nie chciał - ale dlatego, że uważał, że należy się komuś innemu.
Fryderyki 2026 miały swojego bohatera wieczoru - i nie był nim ten, który odebrał nagrodę. Kapituła przyznała statuetkę za najlepszy singiel roku Adamowi O.S.T.R. Ostrowskiemu. Tyle że sam zainteresowany nie zamierzał jej zatrzymać.
Bedoes - absolutny faworyt publiczności i branży - wrócił z gali z pustymi rękami. Jego singiel "Kamień z serca" narobił szumu przez ostatnie miesiące, a teledysk przegrał z Kasią Lins i klipem "Śmierć w bikini". Raper wyszedł z sali bankietowej zaraz po ogłoszeniu wyników. Nocą przyznał fanom w osobistym nagraniu, że porażka go zabolała, ale poprosił, żeby nie atakować sędziów ani nagrodzonych.
O.S.T.R. nie owijał w bawełnę
Dzień po gali O.S.T.R. wrzucił na swój profil wideo, które szybko obiegło cały rap-internet. Bez dyplomacji, bez owijania w bawełnę.
"Chciałbym poruszyć sprawę wczorajszego Fryderyka, którego niestety dostałem. Uważam, że on należał się przede wszystkim Bedoesowi i Kubiemu. Zrobili zajebistą robotę, nagrali zajebisty numer, który dosyć mocno zamieszał. Więc gdybyśmy żyli w idealnym świecie, ten Fryderyk poszedłby w ich stronę" - powiedział wprost.
I poszedł dalej: "Bedi, nie znamy się osobiście, ale to jest twój Fryderyk, uczciwie wygrany".
Statuetka nie trafiła do Bedoesa bezpośrednio - O.S.T.R. przekazał ją na aukcję charytatywną zasilającą konto Fundacji Cancer Fighters. Tej samej, na którą Bedoes razem z Mają Mecan i Łatwogangiem zebrali ponad 280 mln zł.
Reakcja Bedoesa i łzy w komentarzach
Gest O.S.T.R. trafił prosto w czułe miejsce - zarówno samego Bedoesa, jak i tysięcy obserwujących. W komentarzach pod nagraniem fani piszą o klasie, szacunku i tym, że "tak powinien wyglądać hip-hop".
Warto przypomnieć, że Bedoes i tak był gwiazdą wieczoru - jeszcze podczas oficjalnej ceremonii Krzysztof Zalewski publicznie podziękował mu za akcję charytatywną, a cała sala nagrodziła rapera owacją na stojąco.
Nagroda powędrowała na licytację. Pieniądze trafią do chorych. A O.S.T.R. przy okazji dostał więcej szacunku niż niejeden laureat Fryderyka w historii. Rzadko kiedy oddanie czegoś robi z człowieka większą gwiazdę niż zatrzymanie.
Zobacz na Instagramie

