Jeden komentarz pod postem, dwa słowa: 'Maja, załatwione.' Robert Lewandowski obiecał chorującej na nowotwór 11-latce, że wyprowadzi ją na murawę - i słowa dotrzymał.
Maja Mecan trafiła do serc Polaków przy okazji charytatywnego streamu Łatwoganga - tego samego, który przez dziewięć dni nieprzerwanie emitował utwór 'Ciągle tutaj jestem', nagrany przez rapera Bedoesa właśnie z Mają. Zbiórka dla dzieci chorych na raka zakończyła się wynikiem ponad 282 milionów złotych i na chwilę zjednoczyła cały polski internet wokół jednego celu.
Jedno marzenie, dwa słowa odpowiedzi
W rozmowie z TVP Info Maja została zapytana, z którym piłkarzem chciałaby wyjść na murawę podczas meczu reprezentacji Polski. Odpowiedź była natychmiastowa - Robert Lewandowski. Kapitan kadry zobaczył wypowiedź i zareagował błyskawicznie, zostawiając w mediach społecznościowych krótki komentarz: 'Maja, załatwione.'
Zanim jednak do meczu doszło, Lewandowski razem z Bedoesem i Łatwogangiem odwiedzili Maję i podopiecznych fundacji Cancer Fighters osobiście. Wizyta była niespodzianką - i wyraźnie nie ostatnią.
Dwa tygodnie w szpitalu, a potem stadion
Rodzina Mai do ostatniej chwili nie była pewna, czy dziewczynka będzie mogła wyjść na boisko. Mama Katarzyna Mecan wyjaśniła w rozmowie opublikowanej w mediach społecznościowych: 'Wczoraj dowiedzieliśmy się, że nie ma żadnych przeciwwskazań, aby Majeczka wyprowadziła Roberta Lewandowskiego na mecz we Wrocławiu. Przez ostatnie 2 tygodnie leżeliśmy w szpitalu, ale córeczka ma w sobie niespożyte siły i energię, czuje się już lepiej. Otrzymaliśmy od naszej fundacji dokumenty potwierdzające, że Majeczka może wyjść na murawę i spełnić swoje marzenie.'
Podczas meczu Polska - Ukraina we Wrocławiu Robert Lewandowski trzymał Maję za rękę i razem wkroczyli na murawę. 11-latka, która kilka tygodni wcześniej leżała w szpitalu, stała ramię w ramię z kapitanem reprezentacji Polski.
Czy po tym widoku można było nie mieć łez w oczach? Chyba tylko jeśli się bardzo starać.








