Jeden komentarz pod TikTokiem i słowo dane 11-latce chorującej na raka. Lewandowski nie zapomniał.
Maja Mecan z fundacji Cancer Fighters wrzuciła na swoje social media zdjęcie, które obiegło polskie sieci w ciągu kilku godzin. Na fotografii stoi obok Roberta Lewandowskiego, Bedoesa i Łatwoganga - trzech mężczyzn, którzy w ostatnich tygodniach zmienili jej życie.
Skąd ta obietnica?
Wszystko zaczęło się od głośnej akcji Łatwoganga i piosenki "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" - wspólnego nagrania Bedoesa 2115 z 11-letnią Mają. Utwór wywołał lawinę - zbiórka na wsparcie onkologiczne dzieci podbiła media na całym świecie.
W trakcie streamu Maja udzieliła wywiadu TVP Info. Dziennikarz zapytał ją wprost - z którym piłkarzem najbardziej chciałaby wyjść na murawę. Dziewczynka bez sekundy wahania powiedziała: z Lewandowskim.
Lewy zobaczył fragment rozmowy opublikowany na TikToku TVP Info i zostawił krótki komentarz. Tylko trzy słowa: "Maja, załatwione" - napisał kapitan reprezentacji.
Trzy słowa. Żadnych agentów, żadnych PR-owców, żadnych negocjacji. Kapitan reprezentacji Polski napisał to publicznie - i wszyscy wiedzieli, że nie może się z tego wycofać. Ale chyba też nie chciał.
Obietnica spełniona
Wspólne zdjęcie potwierdza - spotkanie doszło do skutku. Maja pozuje z uśmiechem obok Lewandowskiego, Bedoesa i Łatwoganga. Wcześniej Jan Bednarek zaprosił podopiecznych fundacji Cancer Fighters na mecze towarzyskie reprezentacji - 31 maja we Wrocławiu lub 3 czerwca w Warszawie. Czy Maja pojawi się na którymś z nich u boku Lewego?
Fani w komentarzach nie kryją wzruszenia. I trudno im się dziwić - takie obietnice rzadko kończą się wspólnym zdjęciem.
Dlaczego to uderza mocniej niż typowa akcja charytatywna?
Bo nikt tu nie dzwonił do rzecznika prasowego. Lewandowski nie wrzucił sponsorowanego posta z hashtagiem. Zobaczył dziecko, napisał trzy słowa i - co najważniejsze - dotrzymał słowa. W świecie, gdzie celebryci "wspierają" fundacje głównie na Instagramie, to wyróżnia się boleśnie.
Bedoes i Łatwogang zbudowali wokół Mai coś, co zaczęło się od jednej piosenki. Teraz ta historia ma twarz - i to twarz uśmiechniętej 11-latki na wspólnym zdjęciu z najlepszym polskim piłkarzem wszech czasów. Ciężko to przebić.
Co dalej z Mają i Cancer Fighters?
Fundacja Cancer Fighters od lat walczy o lepsze jutro dla dzieci z nowotworami - ale taka widoczność to coś, czego żadne ogłoszenie nie kupuje. Historia Mai trafiła do ludzi, którzy wcześniej nigdy nie słyszeli o tej organizacji. Zbiórka ruszyła, media podchwyciły temat, a teraz dołączył do tego Lewandowski.
Jeśli Maja rzeczywiście pojawi się na meczu reprezentacji w maju lub czerwcu - ten rozdział jeszcze się nie skończył. I dobrze.
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.


