Hotelowa pościel jej nie wystarczy. Małgorzata Rozenek-Majdan przyznała właśnie, że w każdą podróż wozi własny zestaw poduszek - łącznie z pluszakiem pod ramiona.
Hotelowa pościel jej nie wystarczy. Małgorzata Rozenek-Majdan przyznała właśnie, że w każdą podróż wozi własny zestaw poduszek - łącznie z pluszakiem pod ramiona.
Poduszka ortopedyczna jedzie wszędzie. Nawet samolotem
Rozenek pokazała na swoich social mediach hotelową sypialnię podczas ostatniego wyjazdu służbowego. Na łóżku leżały poduszki, które - jak od razu zaznaczyła - nie należały do hotelu. Przywiozła je z domu. "Tak, podróżuję z takimi poduszeczkami. Zawsze podróżuję ze swoją poduszką ortopedyczną. Ja po prostu jestem jak królewna na ziarnku grochu i muszę się obłożyć wieloma poduszkami, żeby mi się wygodnie spało" - wyznała w relacji na Instagramie.
Hotelowy standard jej nie przekonuje. "Ta jakość nie jest dla mnie aż tak ważna, bo generalnie zabieram ze sobą poduszkę ortopedyczną. Ona pozwala mi się naprawdę wyspać" - tłumaczyła. Celebrytka nie rezygnuje z rytuału nawet na lotnisku - poduszka ortopedyczna trafia do bagażu podręcznego i leci razem z nią w kabinie.
Pluszak pod ręce? Serio, Małgosiu
Ale na jednej poduszce się nie kończy. Do zestawu dochodzą mniejsze poduszki i - uwaga - pluszowa zabawka. "Oprócz tego mam te małe poduszki, które wam pokazywałam, i tego pluszaczka, którego sobie tak układam pod ramiona, pod ręce. Wiem, że teraz wyjdę już na kompletną dziwaczkę, ale tak robię i dla mnie to jest naprawdę bardzo ważne" - mówiła Rozenek w tej samej relacji.
Najwygodniej jej, gdy jedzie samochodem - wtedy zabiera cały zestaw bez ograniczeń. Kiedy leci samolotem, robi minimum: poduszka ortopedyczna do podręcznego i ani kroku bez niej. Reszta zestawu zostaje w domu.
Pytanie do was: wozicie własne poduszki w podróż, czy hotelowa pościel w zupełności wam wystarcza? Piszcie w komentarzach.




