Krótki wpis, zero ozdób - i właśnie dlatego tak boli. Olga Lipińska pożegnała Wiesławę Liszewską kilkoma słowami, które mówią więcej niż niejeden nekrolog.

87-letnia reżyserka i scenarzystka napisała w sieci tylko tyle, ile musiała. Żadnych kwiecistych fraz, żadnego ceremonialnego tonu. Właśnie ta oszczędność robi największe wrażenie.

Kim była Wiesława Liszewska?

Wiesława Liszewska przez dekady pracowała jako montażystka w Telewizji Polskiej. Odpowiadała za montaż spektakli, filmów dokumentalnych i seriali, które na trwałe wpisały się w historię TVP. Dla Olgi Lipińskiej była czymś więcej niż współpracownicą - łączyła je wieloletnia przyjaźń, zbudowana przy wspólnej pracy nad kolejnymi produkcjami.

Lipińska nie owija w bawełnę. We wpisie opublikowanym w sieci napisała wprost:

"Mistrzyni montażu programów telewizyjnych. Moja wieloletnia przyjaciółka. Żegnaj Wiesiu, nie mam słów."

Trzy zdania. I żadne słowo nie jest tu przypadkowe.

Lipińska - legenda, która nie milczy

Olga Lipińska od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji. Jej nazwisko kojarzy się z odważnymi produkcjami, ostrym językiem i bezkompromisową postawą - zarówno na planie, jak i poza nim. Dziś, osobistej straty, pozwoliła sobie na rzadką chwilę ciszy.

Fani natychmiast zareagowali pod wpisem. Kondolencje płynęły od anonimowych obserwatorów, ale też od ludzi ze świata telewizji, którzy Liszewską znali lub cenili jej pracę.

Szacunek dla tych, którzy budowali polską telewizję od zaplecza - i dla tych, którzy ich nie zapominają.