Monika Richardson nie chciała zdradzić szczegółów. Kiedy pytaliśmy ją o to, kto zastąpi ją w kultowym programie TVP, odpowiedziała enigmatycznie - i to właśnie jej milczenie mówi więcej niż tysiąc słów.
# "Europa da się lubić" bez Moniki Richardson. Co na to legenda?
Kultowy program "Europa da się lubić" wraca na antenę TVP. Przez lata prowadzącą tego formatu była Monika Richardson - ikona polskiej telewizji, która na stałe zapisała się w historii show-biznesu. Naturalność, swoboda, charyzma - to właśnie te cechy sprawiły, że miliony Polaków polubiły program i jego gospodynię.
Teraz Telewizja Polska postanowiła przywrócić format w nowej odsłonie. Projekt nosi roboczą nazwę "Europa da się lubić - nowe pokolenie" i ma premierę jesienią. Ale tym razem w roli gospodyni nie będzie Richardson. Jej miejsce zajęła aktorka Katarzyna Zielińska.
Monika Richardson przerywa milczenie
Wiadomość o zmianie prowadzącą wywołała spore poruszenie w internecie. Fani z sentymentem wspominają oryginalną wersję i pytają - czy nowa edycja będzie w stanie odtworzyć magię starego formatu? Czy Zielińska zmierzy się z takim wyzwaniem?
Redakcja Kozaczka zdecydowała się zwrócić bezpośrednio do Moniki Richardson z pytaniem o jej opinię na temat nowej prowadzącej. Odpowiedź legendy była krótka, ale wymowna. "My lips are sealed" - napisała Richardson na Instagramie. W wolnym tłumaczeniu: "Mam zasznurowane usta".
To zdanie rozpalilo dyskusję wśród fanów. Jedni interpretują je jako zdystansowanie się od sprawy, inni widzą w tym aluzję do napięć za kulisami TVP. Niektórzy fani sugerują, że Richardson mogła mieć inne plany dla tego programu.
Co dalej z "Europą"?
Katarzyna Zielińska już w sierpniu rozpoczęła nagrania do nowego formatu. Aktorka w mediach podkreśla, że chce pokazywać różnorodność kultur europejskich i udowadniać, że Europejczyków łączy znacznie więcej niż dzieli.
Czy fanów oryginału przekona nowa gospodyni? Pozostaje czekać na premierę. Jedno jest pewne - buty Moniki Richardson będą trudne do wypełnienia.










