Daniel Olbrychski nie waha się mówić głośno. Legenda polskiego kina oceniła nowy serial 'Lalka' na Netflixie i wskazał konkretną nazwę - Julię Wieniawę. Tylko tyle, że aktorka już ma za sobą swoją przygodę z powieścią Prusa.
# Olbrychski vs 'Lalka'. Propozycja, która zaskakuje
Daniel Olbrychski nigdy nie gryzł się w język. Kiedy Netflix wypuścił nową adaptację "Lalki" Bolesława Prusa (premiera 16 września), legenda polskiego kina nie krył rozczarowania. Ale nie tyle samą historią, ile jej scenografią.
"Jak to jest możliwe, żeby tyle pieniędzy zmarnować? Że Wokulski, Łęcka i Hrabini wszyscy mieszkają w pałacach, przestrzeniach właściwie Wersalu" - mówił w rozmowie z Pompokiem. "Wokulski mieszkał w ładnym, ale mieszkanku, Łęcka mieszkała w domu, który istnieje do dzisiaj. To nie są przestrzenie rzędu Zamku Królewskiego czy pałacowe."
Ale czekaj - w tej samej rozmowie Olbrychski zrobił zwrot. Zamiast kolejnych krytyk, wskazał rozwiązanie. Według niego, problem nie leży w scenografii, ale w... obsadzie.
Olbrychski: Wieniawa to była idealna Łęcka
Aktor nie miał wątpliwości. "Jeśli jest takie zjawisko i świetna aktorka, ktoś taki jak Julia Wieniawa i nie zaangażować zjawiskowej dziewczyny, umiejącej grać, która usprawiedliwiłaby wszystkie szaleństwa mężczyzn zakochanych w kimś takim, to uważam to za nieporozumienie" - powiedział Olbrychski.
Robi się ciekawie. Legenda kina mówi wprost: Wieniawa byłaby lepsza od Sandry Drzymalskiej, która zagrała Izabelę w serialu Netflixa. To nie jest szczypliwość - to ocena poprzednika, który wie, co mówi.
Ale czy Wieniawa się obraziła? Kompletnie nie.
Wieniawa rozbroiła Olbrychskiego miłością
Gdy zapytaliśmy Julię o słowa legendy, aktorka zmiękła. "Bardzo mi miło. Usłyszeć takie słowa od takiej legendy to jest ogromna nobilitacja i zaszczyt" - przyznała.
Ale tu pojawia się haczyk. Wieniawa nie chciała stawiać siebie ponad Drzymalską. "Oglądałam Lalkę Netflixową, bardzo mi się podobała. Sandra w tej roli uważam, że zrobiła ją wybitnie i w ogóle bardzo się niekomfortowo czuję, kiedy ktoś gdzieś tam stawia w takiej sytuacji" - wyjaśniła aktorka.
Innym słowy: dziękuję za komplement, ale Sandra zrobiła dobrze. Smart move.
Wieniawa już miała swoją 'Lalkę'
I tu jest punchline. Wieniawa ujawniła, że swoją przygodę z powieścią Prusa ma już za sobą. Kilka lat temu nagrała "Lalkę" w formie audiobooka. Teraz, jak przyznała, do nowych propozycji aktorskich podchodzi z większym dystansem, pozostawiając wiele losowi.
Więc Olbrychski chciał jej tam, gdzie już ktoś inny siedzi. A ona spokojnie odparła: jestem wdzięczna, ale tamta dziewczyna jest świetna. Taka jest klasa.
Co na to Olbrychski? Fani czekają na replikę legendy.
Zobacz na Instagramie








