TVP go odprawiła, TVN zadzwoniło. Norbert Dudziuk wraca na antenę - i to z całkiem nieoczekiwanej strony.
Przez blisko pięć lat Norbi był twarzą "Koła fortuny" w TVP. Razem z Izabellą Krzan stworzyli duet, za którym fani teleturnieju tęsknią do dziś. Zmiana władzy w telewizji publicznej skończyła tę przygodę szybko i bez sentymentów - wokalista dostał drzwiami w twarz i zniknął z ramówki.
TVN zadzwoniło - i Norbi powiedział tak
Norbi pojawi się w specjalnym cyklu wakacyjnego wydania "Dzień Dobry TVN", w którym znane osoby wyjeżdżają na letnie kolonie z przyjaciółmi z dawnych lat. Propozycja przyszła niespodziewanie, ale piosenkarz nie wahał się ani chwili. "Zadzwonili i zapytali: 'Cześć, Norbi, możesz?'. Odparłem: 'Tak, mogę'" - przyznał w rozmowie z Telemagazynem.
Dudziuk zdradził też kulisy nagrań. "Byłem parę razy w telewizji w ciągu ostatniego roku. Zaproponowali jednak większy materiał reportażowy, więc się ucieszyłem, nagrywaliśmy to jakoś dwa czy trzy tygodnie temu. Jest sezon, więc teraz się dzieje, nie mam w co rąk włożyć" - powiedział wokalista.
Stały powrót? Norbi stawia sprawę jasno
Udział w projekcie DDTVN to jednorazowy występ - taka formuła cyklu. Fani liczący na regularny powrót gwiazdora do telewizji muszą uzbroić się w cierpliwość, bo Norbi sam przyznaje, że nic nie zależy od niego. "To nie ode mnie zależy, ja się nie pcham. Jak zadzwonią i zaproponują coś fajnego, to zapraszam, jestem do dyspozycji. Nie mam takiej potrzeby, żeby stać w kolejce i pchać się na castingi. To nie jestem ja" - powiedział wprost w Telemagazynie.
Postawa godna szacunku czy trochę za bardzo na luzie? Jedni powiedzą, że to klasa. Drudzy - że tak się nie wraca na szczyt. A wy jak myślicie - Norbi należy do telewizji na stałe, czy wystarczą mu gościnne występy?




