Czarne bikini, złota godzina, dach gdzieś na Malcie. Natsu nie czekała na przerwę w pogodzie - po prostu wyjechała.

<p>Kilka tygodni temu pozowała w Egipcie, a przy jej boku stał Wojciech Kucina. Tym razem influencerka wybrała się do Valetty sama - bez choreografa, za to z pełnym telefonem gotowym na sesję.</p>

<h2>Malta zamiast Warszawy - i to widać</h2>

<p>Podczas gdy większość Polski siedziała w czerwcu za szybą i wpatrywała się w deszcz, Natsu wygrzewała się na dachu jednego z maltańskich budynków. Złota godzina, seria ujęć skupionych na zgrabnych nogach i płaskim brzuchu - influencerka wiedziała, co robi. Do zestawu dołączył jeszcze kadr prosto z plaży, gdzie w czarnym bikini delektowała się popołudniowym słońcem.</p>

<p>Obserwujący nie zawiedli. "Ale laleczka", "No śliczna", "Osz ty, ta figura. Tylko pozazdrościć Kucinie" - takie komentarze posypały się pod zdjęciami opublikowanymi na Instagramie.</p>

<h2>A co z Kuciną?</h2>

<p>Przypomnijmy - serce 28-latki podobno skradł choreograf Wojciech Kucina, którego poznała podczas nagrań "Tańca z Gwiazdami". Razem dotarli do piątego odcinka programu, a potem wyjechali razem do Egiptu na sponsorowany pobyt. Tym razem Wojtek najwyraźniej został w kraju - ktoś inny musiał stanąć po drugiej stronie obiektywu.</p>

<p>Czy para przeżywa kryzys? Źródła na razie milczą, a Natsu nie skomentowała nieobecności partnera. Fani spekulują na własną rękę - i robią to chętnie.</p>

<p>Wojtek żałuje, że nie pojechał? Napiszcie w komentarzach.</p>

Natsu w bikini
© Instagram
Natsu
© Instagram
Natsu
© Instagram
Natsu
© Instagram
Natsu
© Instagram
Natsu
© Instagram