Siedem godzin prób, łzy z wyczerpania i poczucie, że nic nie wychodzi. Agnieszka Kaczorowska dopiero teraz pokazała, jak wyglądały kulisy spektaklu, który stworzyła z Marcinem Rogacewiczem - i co on wtedy zrobił za jej plecami.

Siedem godzin prób, łzy z wyczerpania i poczucie, że nic nie wychodzi. Agnieszka Kaczorowska dopiero teraz pokazała, jak wyglądały kulisy spektaklu, który stworzyła z Marcinem Rogacewiczem - i co on wtedy zrobił za jej plecami.

Rogacewicz nagrał ją w milczeniu. Ona nie wiedziała

Na Instagramie Kaczorowskiej pojawiło się nagranie sprzed kilku miesięcy - z dnia, gdy tancerka siedziała samotnie na scenie po wyczerpujących próbach do spektaklu "Siedem". Rogacewicz stał wtedy na widowni i po cichu mówił o niej do kamery. Ona o niczym nie wiedziała. Filmik pokazał jej dopiero teraz.

"Nigdy nie zapomnę tego dnia... Po 7 godzinach prób, ja próbująca domknąć ostatnią choreografię spektaklu '7'... Czułam, że już NIC nie wiem... nie wiedziałam jak tam tanecznie postawić kropkę" - napisała Kaczorowska na Instagramie.

Tancerka przyznała wprost, że tamtego dnia dopadł ją wewnętrzny krytyk. Bała się, że rzuciła się z Rogacewiczem na zbyt głęboką wodę. Zbliżała się premiera, a spektakl trwający 70 minut to - jak sama napisała - coś zupełnie innego niż półtorej minuty choreografii w Tańcu z Gwiazdami.

"Płaczę. Dziś z dumy i wzruszenia"

Gdy Rogacewicz pokazał jej nagranie, Kaczorowska nie ukrywała emocji. "I dziś @marcin_rogacewicz pokazał mi ten filmik. Płaczę. Dziś z dumy i wzruszenia. Dziś czuję, że sięgnęłam po swój kolejny szczyt" - wyznała na Instagramie.

W tym samym wpisie publicznie podziękowała partnerowi za każdy dzień wsparcia przy pracy nad spektaklem. "Nie zrobiłabym tego bez człowieka, którego głos słyszycie na filmiku. I bez tego, że to co słyszycie, czułam każdego dnia... absolutnie każdego. Szacunek. Podziw. Docenienie. Wiarę. Miłość. Zrobiliśmy to razem @marcin_rogacewicz" - napisała.

Para potwierdziła swój związek publicznie podczas pierwszego odcinka siedemnastej edycji Tańca z Gwiazdami - Rogacewicz pocałował Kaczorowską przed kamerami po pytaniu prowadzącej Pauliny Sykut. Z programu odpadli przed finałem, ale taneczna przygoda ich nie opuściła - wspólny spektakl "Siedem" właśnie kończy wiosenną trasę.

Fani pod postem nie zostawili suchej nitki w dobrym sensie. "Wzruszyłam się", "Spektakl jest wspaniały, gratuluję" - komentują obserwatorzy tancerki.

Czy to nagranie to dowód, że Rogacewicz jest dokładnie tym, czego Kaczorowskiej brakowało? Napiszcie w komentarzach.

Kaczorowska dopiero teraz ujawniła całą prawdę
© Paweł Wrzecion