Natalia Siwiec przyznała w rozmowie z Plejadą, że przez lata niedojadała. 43-latka dopiero od kilku miesięcy zaczęła liczyć kalorie i odkryła, że zamiast przejadać się, dostarczała organizmowi zbyt mało energii.

Siwiec niedojadała przez lata

Modelka wyznała w rozmowie z Plejadą, że przez długi czas nie miała żadnego planu żywieniowego. Dopiero gdy zaczęła regularnie ćwiczyć na siłowni, postanowiła wziąć się za dietę serio. Okazało się, że jej dotychczasowe spożycie kalorii było zbyt niskie.

"Wcześniej nie miałam żadnego przepisu. Teraz zaczęłam ćwiczyć na siłowni, bo jestem czterdziestolatką. To już był czas, żeby zacząć poważnie podchodzić do tematu ćwiczeń i masy mięśniowej" - powiedziała Siwiec. Dodała, że "od 2-3 miesięcy liczę kalorie. Okazało się, że niedojadałam".

Zastanawiające? Siwiec przyznała, że przez lata wychodziła na zaledwie 1300 kcal dziennie, a jej aktualny jadłospis zakłada około 1700 kcal (w zależności od tego, czy dany dzień to dzień treningowy, czy nie).

Brakło jej węglowodanów

Większość ludzi myśli, że celebrytki żyją na zapaścią i sałatkach bez sosu. Siwiec obalila ten mit - okazało się bowiem, że skupiała się zbyt mocno na białku, zapominając o innych makroskładnikach. "Dbam bardziej o białko, ale właśnie wychodziło, że tych jednak węglowodanów nie dojadałam" - wyjaśniła modelka.

I tu pojawia się plusik dla jej zdrowia psychicznego - jak stwierdziła, "węglowodany są pyszne". Wieczorami z chęcią sięga po zupę z komosą ryżową, co oznacza, że zmiana diety nie musiała być dla niej torturaą.

Siwiec nie kryje, że zmiana podejścia do jedzenia powiązana jest z wiekiem. W wieku 43 lat postanowiła nie tylko zadbać o sylwetkę, ale przede wszystkim o masę mięśniową i kondycję kości. "Chcę zbudować sylwetkę marzeń" - podsumowała.

Czy to oznacza, że Natalia wciąż będzie się pokazywać w bikini na Ibizie? Wygląda na to, że fitness journey celebrytki dopiero się rozkręca.