Natalia Niemen miała dość. Po tym, jak fani zaczęli drwić z jej starościeckiej klatki schodowej, zdecydowała się przerwać milczenie i opisać swoją rzeczywistość bez owijania w bawełnę - wynajmuje 40 metrów, nie ma basenem, białymi ścianami ani włoskimi meblami.

Klatka schodowa zamiast salonu

Natalia Niemen postanowiła pokazać swoje stylizacje na zwyczajnej klatce schodowej w bloku. Nic dziwnego - to miejsce, gdzie mieszka. Problem w tym, że internauci nie mogli pogodzić się z tym widokiem. "Wakacje w mieście, lans na klatce schodowej" - napisała żartem pod zdjęciem. Komentarze jednak potoczyły się falą pytań: dlaczego stara klatka? Dlaczego blok? Gdzie apartament gwiazdy?

Córka słynnego muzyka miała tego już po uszy. W obszernym wpisie na Instagramie rozprawiła się z każdym stereotypem jeden po drugim.

"Mieszkam w bloku i tyle"

Natalia Niemen nie przebierała w słowach. Wyjawiła, że wynajmuje mieszkanie o powierzchni zaledwie 40 metrów kwadratowych i nie ma zamiaru się tym przejmować. Zwróciła się wprost do swoich krytyków: "Co trzecie komentarze pyta mnie, dlaczego robię takie ciuchowe rolki na klatce schodowej. Mówię, że klatka, jak klatka, nie mam innej" - opisała scenę w jej mieszkaniu.

"Ci państwo myślą, że mieszkam w willi z basenem, na stu metrach, białe ściany, loft może, włoskie meble" - wyznała z wyraźną ironią. Wokalistka podkreśliła, że jej klatka to zabytek z lat 30. i takie są po prostu warunki, w których funkcjonuje.

Ale najważniejsze pytanie: gdzie ma pokazywać ubrania marek, z którymi współpracuje, jeśli nie w domu? "Gdzie ja mam pokazywać ubiory firm odzieżowych, z którymi współpracuję? No, ludzie. Mam warunki, jakie mam i nie traćcie swojego czasu na rozkminy, że Natalia Niemen ma starą klatkę i małe mieszkanie" - zażegnała dyskusję.

Nie zarabia na ojcu

To nie pierwszy raz, gdy Natalia Niemen rozlicza się z mitem o luksusu wokół jej nazwiska. Niejednokrotnie podkreślała w wywiadach, że tantemy z piosenek Czesława Niemena wcale nie stanowią jej głównego źródła dochodu. "Nie wystarczyłyby mi na wiele. Są miłym dodatkiem, ale nie mogłabym sobie pozwolić na życie tylko z nich" - wyznała kiedyś.

Zarabia przede wszystkim na malowaniu obrazów - to jej prawdziwa pasja i źródło utrzymania. Nazwisko ojca, legendarnego muzyka, przez lata bardziej jej przeszkadzało niż pomagało w budowaniu własnej kariery artystycznej.

Natalia pokazała, że sława nie równa się bogatstvu, a własna droga zawsze wymaga więcej pracy niż dziedzictwo. I wcale się tym nie przejmuje.