Michał Wiśniewski obudził się nad ranem i rzucił numer, który robi furorę. Singel 'Będzie było' w duecie z Mandaryną zaliczył 2 miliony wyświetleń w pięć dni - lider Ich Troje ogłosił to triumfalnie w social mediach. To nie tylko rekord - to dowód, że powrót pary po dwóch dekadach rozstania wzbudza prawdziwą obsesję fanów.
Nowa stara miłość robi szum
Mandaryna i Michał Wiśniewski wrócili do siebie po 20 latach od rozwodu. To nie była plotka ani spekulacja - para potwierdziła związek w wywiadzie dla "Vivy!", a potem poszła o krok dalej. Zamiast tylko mówić o uczuciach, nagrali je.
Singel "Będzie było" trafił do sieci 3 września. Pięć dni później Wiśniewski z dumą ogłosił: dwa miliony odsłon. To liczba, która mówi sama za siebie - polska sieć jest głodna tej historii.
Mandaryna o powrocie: "Czuję się jak żona marynarza"
Choreogrfaka nie kryje zaskoczenia własnym uczuciem. W rozmowie dla "Vivy!" wyznała: "Zabawne… Patrzę na tego mężczyznę i myślę: To jest mój nowy stary chłopak. Nowa stara miłość. Czuję się jak żona marynarza, której mąż po 20 latach na stałe przybił do portu".
Mandaryna podkreśliła, że oba są w innym miejscu życia niż przed dwiema dekadami. "Jesteśmy w zupełnie innym miejscu w życiu. Dużo o sobie wiem i myślę, że Michał tak samo. Nic nie musimy, wszystko możemy" - przyznała choreografka. Utwór odzwierciedla tę filozofię: "Pomiędzy »będzie« a »było« jest nasze miejsce na miłość". Chodzi o życie tu i teraz, bez żałowania przeszłości i bez biegania w przyszłość.
Fani: "Szkoda, że tyle lat musiało upłynąć"
Pod postem Michała na Instagramie zawrzało. Gratulacje leją się jak z cebra - nie tylko dla singla, ale dla samej pary. "Gratulacje! Całkowicie zasłużone 2 miliony!"; "Super, że znów jesteście razem"; "Ale ja wam kibicuje... Bardzo" - piszą wielbiciele.
Jeden z komentarzy podsumowuje emocje całej społeczności: "Szkoda, że tyle lat musiało upłynąć, by zrozumieć gdzie jest prawdziwa miłość. Lepiej późno niż wcale odnaleźć to miejsce na miłość".
Niektórzy internauci domagają się już więcej. Proszą Michała, by namówił Mandarynę na solową płytę. Ale na razie para skupia się na tym, co robią razem - i sądząc po liczbach na YouTube, to jest dokładnie to, czego fani chcą słuchać.
Co dalej z Wiśniewskim i Mandaryną? Jeśli "Będzie było" to dopiero początek, to polski show-biznes powinien się przygotować.



