Michał Wiśniewski siedział w trzecim rzędzie widowni, tuż obok kamer. Kiedy na parkiecie pojawiła się Mandaryna w strojach inspirowanych bajkami Disneya, podobno nie wytrzymał - źródła podają, że muzyk wytarł sobie oczy w chustce.

Wiśniewski przyszedł sam

Muzyk pojawił się na siedemnastym odcinku "Tańca z Gwiazdami" bez towarzyszki. Siedział w pierwszych rzędach, tuż przy kamerach, co sugeruje, że to specjalne zaproszenie produkcji. Według informacji z planu, Wiśniewski miał przyjść "prywatnie", by obejrzeć występy przyjaciół z show-biznesu.

Mandaryna rozprawiła się z elegancją

Najwięcej emocji przyniósł taniec Mandaryny i Krystiana Rzymkiewicza - walc wiedeński do "Once Upon A Dream" ze "Śpiącej Królewny". Para weszła na parkiet w bajkowych strojach, a Mandaryna przez cały taniec trzymała oczy zamknięte, co było odważnym i chwytającym za serce rozwiązaniem choreograficznym.

Jury zachwycało się. "Pokazaliście, że wszystko jest w życiu możliwe. To było baśniowe" - oceniła Edyta Górniak z fotela jurorskiego. Maserak dodał: "Dziś zauważyłem tancerkę, widzę u ciebie duży rozwój".

Łzy Wiśniewskiego nie umknęły kamerom

To właśnie podczas tego numeru Michał Wiśniewski miał podobno nie wytrzymać. Źródła z planu twierdzą, że muzyk wytarł sobie oczy - być może emocje związane z samym tańcem, a może osobiste wspomnienia. Wiśniewski i Mandaryna należą do tego samego pokolenia gwiazd telewizji, a ich drogi w show-biznesie przecinały się wielokrotnie.

Na widowni zasiadła cała elita: Julia Wieniawa krytycznym okiem obserwowała każdy ruch tancerek, a Edyta Górniak, jurorkę wieczoru, pilnie notowała sobie uwagi do każdej pary. Ale to Wiśniewski przyciągnął uwagę kamer swoją spontaniczną, niekontrolowaną emocją.

Disney Night kosztowała majątek

Produkcja "Tańca z Gwiazdami" nie oszczędzała na tegorocznej edycji bajkowej nocy. Kostiumy, scenografia, efekty specjalne - łączny koszt przygotowania dekoracji wynióśł blisko 140 tysięcy złotych. Na parkiecie pojawili się tancerze ubrani za postacie z "Krainy lodu", "Herkulesa", "Księgi dżungli" i "Tarzana".

Rafał Maserak przygotował dla widzów niespodziankę - zatańczył z postacią Kaczora Donalda i Daisy do utworu "A Million Splashes of Colours" z pokazów w Disneylandzie. Natomiast Natalia Kukulska zaśpiewała na żywo piosenkę "I Won't Say (I'm in Love)" z "Herkulesa", a Edyta Górniak otworzyła wieczór "Kolorowym wiatrem" z "Pocahontas".

Co na to fani?

Widzowie nie przegapili emocjonalnego momentu Wiśniewskiego. W mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze komentarze - fani zastanawiali się, co tak wzruszyło muzyka. Czy to taniec Mandaryny? Czy może wspomnienia z przeszłości? Wiśniewski dotąd nie skomentował swojej wizyty w studiu.