Zdjęcie wrzucone na Facebooka przy okazji Euro 2024 go zdradziło. Nie policja, nie świadkowie - otwarta zakładka przeglądarki.

W ubiegły wtorek gdyńska policja zatrzymała 37-letniego Michała S. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej - zbrodni, do której doszło w sierpniu 2011 roku. Nastolatka wracała do domu po odprowadzeniu koleżanki na przystanek. Jej ciało znaleziono niedaleko miejsca zamieszkania. Michał S. przyznał się do morderstwa, ale odmówił składania dalszych wyjaśnień.

Zakładka, która go sprzedała

Śledczy zabezpieczyli DNA na ciele ofiary. Dzięki genealogii genetycznej powiązali materiał z krewnym podejrzanego - namierzonym w bazie danych GeneCards, zbierającej informacje o ludzkich genach. I tu zaczyna się najdziwniejsza część tej historii.

Internauci prześwietlający facebookowy profil Michała S. trafili na zdjęcie ekranu jego komputera - wrzucone przez niego samego podczas Mistrzostw Europy 2024. Narzekał wtedy na niedziałającą stronę TVP Sport. Tyle że w tle, w jednej z otwartych zakładek przeglądarki, widniała właśnie strona GeneCards. Internauta o pseudonimie "Tytanowy Kamil" jako pierwszy zwrócił na to uwagę na portalu X. "Przeczuwał, co nastąpi. Rany boskie" - napisał w komentarzu.

Według internautów Michał S. miał zaglądać na tę stronę co najmniej dwa lata przed zatrzymaniem. Jeśli tak było - podobno wiedział, że technika genealogii genetycznej prędzej czy później go dopadnie.

Kim jest Michał S.?

37-latek mieszka na stałe w Gdyni. Na swoim profilu na Facebooku chętnie relacjonował życie: ślub z partnerką w sierpniu 2018 roku, Spotkanie Młodych w Lednicy rok wcześniej, komentarze do bieżących wydarzeń politycznych, a nawet narzekania na świąteczne słodycze w sklepach w październiku. Nic nie wskazywało na to, że przez ponad dekadę żył z nierozliczonym morderstwem.

Sprawa Izabeli Strzałkowskiej przez 15 lat pozostawała niewyjaśniona. Ojciec zamordowanej nastolatki zabrał głos po zatrzymaniu podejrzanego - jak podają media, policjanci zadbali o to, żeby dowiedział się o tym jako pierwszy.

Jedno zdjęcie z meczu, jedna otwarta zakładka - i 15 lat ucieczki runęło. Co o tym myślisz? Napisz w komentarzach.

Zdjęcie komputera Michała S.
© Facebook
13-letnia Iza z Gdyni
© X
Izabela Strzałkowska
© X
Zatrzymanie Michała S.
© Facebook