Michał Chorosiński wyszedł z cienia. Mąż Dominiki Chorosińskiej nie wytrzymał krytyki, jaka spadła na jego żonę po nagraniu ze szczekaniem w Sejmie - i teraz mówi wprost, co myśli o całej sytuacji.

# Chorosiński kontra media. Aktor broni żony

Afera ze szczekaniem Dominiki Chorosińskiej w gmachu na Wiejskiej podczas wypowiedzi Władysława Kosiniaka-Kamysza wciąż żyje. W sieci zawrzało, komentarze były bezlitosne - a teraz do dyskusji wkroczył Michał Chorosiński.

Aktor, ojciec sześciorga dzieci z Dominiką, udzielił wywiadu dziennikarzom "Faktu". I nie gryzł się w język. "Próbuje się z Dominiki zrobić potwora za jeden gest" - wyznał przejęty Michał, cytując oskarżenia, które padają na jego żonę.

Nie zatrzymał się na tym. Chorosiński zaatakował atmosferę w Sejmie, która - jego zdaniem - jest hipokryzją. "Gmach na Wiejskiej od dawna nie jest salą wykładową. Krzyczą tam wszyscy, tylko jednych za to nagradza się oklaskami, a z drugich robi się oszołomów" - grzmiał rozgoryczony. To celne trafienie - sugestia, że niektórych polityków nikt nie krytykuje za podobne zachowania, a Dominikę piętnują za jeden moment.

Wściekłość i solidarność

Michał nie ukrywał złości na to, co dzieje się z jego rodziną. "Jestem wściekły, że próbuje się ubrudzić całą rodzinę" - dodał, jasno dając do zrozumienia, że traktuje to jako atak na najbliższych.

Na koniec zadeklarował pełne wsparcie dla żony. "Od tego jestem i na mnie żona zawsze może liczyć" - oświadczył stanowczo. To wymowne słowa - mąż stoi murem za Dominiką w momencie, gdy hejt sięga zenitu.

Afera pokazuje, jak szybko media potrafią zmienić narrację - z politycznego gestyku w osobisty atak na celebrytę. Pytanie pozostaje: czy refleksja Michała Chorosińskiego zmieni nastroje w sieci, czy będzie to walka z wiatrakami?

Co na to fani? Czy stoicie po stronie Chorosińskich, czy uważacie, że zachowanie w Sejmie było nie na miejscu?