Joanna Jabłczyńska zamyka zbiórkę w środę o 20:00. Pół miliona złotych wpłynęło w trzy dni - i to właśnie jest jej odpowiedź dla Katarzyny Grocholi, która niedawno stwierdziła, że sprzeciw fanów to tylko 'mechanizmy wyszukiwarek'.
# Afera 'Nigdy w życiu 2' bierze kolejny zwrot
Joanna Jabłczyńska nie pozwoliła sobie na ostatnie słowo konkurentce. W nowym nagraniu na Instagramie 40-latka potwierdziła, że jej zbiorka charytatywna - zainicjowana w ramach przeprosin za zamieszanie wokół castingu do kontynuacji - osiągnęła już pół miliona złotych. I nie będzie trwać długo.
'Nigdy, przenigdy nie mogłam liczyć na takie osoby'
W tle charakterystycznego fragmentu ze ścieżki "Nigdy w życiu!" aktorka zwróciła się do swoich obserwatorów z szerokim uśmiechem. "Kochani, nigdy, przenigdy nie mogłam liczyć na żadnego człowieka tak jak na was. Pękło nam pół miliona na zbiórce!" - mówiła, zachęcając do dalszych wpłat. W opisie posta zapisała: "Czy już wspominałam, że jesteście niesamowici?"
Kluczowy szczegół? Jabłczyńska zacytowała dokładnie słowa Grocholi, która przed kilkoma dniami stwierdziła publicznie, że burza wokół castingu rozpętała się dzięki "mechanizmom wyszukiwarek", a nie "prawdziwym ludziom". Aktorka "Na Wspólnej" właśnie pokazała, co myśli o takiej ocenie.
Deadline: środa, 20:00. Nie czekajcie dłużej
Jabłczyńska podała konkretną datę zamknięcia akcji. "Postanowiłam zamknąć zbiórkę w najbliższą środę o godzinie 20:00. Jeśli zatem do tej pory wahaliście się, czy dokonać wpłaty, nie czekajcie dłużej!" - pisała, dodając energii do ostatniego sprintu.
Na Instagramie skwitowała słowa Grocholi krótko: "Nawet jeśli po tym wszystkim padają takie słowa, to... jak grochem o ścianę. Pozostaje robić swoje". I jak widać - robi swoje bardzo skutecznie. Zbiórka przekroczyła półmilion, co dla Jabłczyńskiej stanowi jednoznaczne potwierdzenie, że fani to wcale nie są algorytmy.
Cała afera wokół "Nigdy w życiu 2" nie ucicha. Najpierw Jabłczyńska nie dostała roli (którą przyznano innej aktorce), potem wymieniano oskarżenia, Grochola przeprosiła, później znowu się wypowiedziała, a teraz aktorka odpisuje nie słowami, lecz faktami. Pół miliona złotych mówi więcej niż każdy post.
Co na to teraz Grochola? Fani czekają na kolejny zwrot akcji.




